Donald Trump ogłosił, że Walmart, największa sieć supermarketów, obniży ceny części produktów na prośbę jego administracji. Sieć potwierdziła promocje m.in. na wołowinę, czipsy, kukurydzę i lody, ale w komunikacie nie wspomniała ani o prezydencie, ani o rocznicy USA.
"Świetna wiadomość! Właśnie zostałem poinformowany, że jeden z największych, najlepszych i najmądrzejszych sprzedawców detalicznych w Ameryce, Walmart , znacznie obniży ceny na prośbę mojej administracji z okazji 250. rocznicy powstania naszego wspaniałego kraju" - oznajmił Trump we wpisie na swojej platformie Truth Social. Jako przykład obniżek podał prawie 15-procentową promocję na mieloną wołowinę.
Trump chwali "patriotów". Chodzi o ceny w Walmart
"Walmart staje na wysokości zadania w wielkim i odważnym kierunku, a inni detaliści powinni pójść w ślady tych absolutnych Patriotów " - dodał.
Trump o Nawrockim. Niespodziewanie uderzył w Dudę
W komunikacie prasowym firma powiadomiła, że obniży ceny w większości sklepów w kraju na produkty w związku z wakacjami, w tym na mieloną wołowinę (o 80 centów za funt), czipsy, kukurydzę czy lody. W oświadczeniu nie wymieniono jednak ani rocznicy niepodległości, ani prośby prezydenta.
Walka ze wzrostem cen była jedną z kluczowych obietnic wyborczych Trumpa, lecz m.in. nałożone przez niego cła oraz wojna z Iranem przyczyniły się do wzrostu inflacji , obecnie będącej na najwyższym poziomie od trzech lat.
Przełożyło się to na coraz gorsze notowania Trumpa; w czerwcowym sondażu Marist University dla publicznego medium PBS tylko 33 proc. wyborców wyrażało zadowolenie z polityki gospodarczej prezydenta , co było najgorszym wynikiem w historii prowadzonego od 2019 r. badania.
Absolwentka Stosunków Międzynarodowych, Administracji i Prawa. Zawodowe doświadczenie zdobywała m.in. w Gazecie Wrocławskiej i Radiu Wrocław. Polowanie na informacje i polityków ma we krwi. Nie gubi się także w gąszczu prawniczych paragrafów. Od dziecka zajmowała ją polityka, zamiast bajek ciekawsze było dla niej zaprzysiężenie prezydenta. Najpierw skończyła Stosunki Międzynarodowe, ale było jej mało, więc dołożyła do tego Administrację i Prawo na Uniwersytecie Wrocławskim. Pracowała w Gazecie Wrocławskiej i Radiu Wrocław. "Drogę jeszcze odnajdę, tymczasem z gubienia mam frajdę" - to jej dewiza na odkrywanie świata, dlatego najbardziej lubi atmosferę stacji benzynowych, dworców i lotnisk — żeby ciągle znajdować się w nowym a ciekawym miejscu. Jeść sushi pałeczkami nauczyła się dopiero w Japonii, więc to, jak się tańczy tango, zobaczy wkrótce w Argentynie. Ma pamięć do rozmów jak Truman Capote. Najbardziej lubi wracać do jego powieści "Z zimną krwią".