Przez Polskę przetacza się front burzowy. W Targanicach w Małopolsce drzewo spadło na bryczkę. Pięć osób zostało rannych.
Rzecznik małopolskiej straży pożarnej kpt. Hubert Ciepły poinformował, że bryczką w Targanicach koło Andrychowa jechało dwanaście osób. Pięcioro poszkodowanych to osoby dorosłe. Ich życie nie jest zagrożone. Zajęli się nimi lekarze.
Byli z psem bez kagańca. Motorniczy zwrócił uwagę. Wstrząsające sceny
Najwięcej pracy mieli strażacy z Bielska-Białej. Ich rzecznik Patrycja Pokrzywa powiedziała PAP, że byli wzywani ponad 90 razy, przede wszystkim do połamanych konarów. Jeden z nich runął na autobus komunikacji miejskiej i uszkodził go. Drzewo upadło też na jadący samochód. Nikomu nic się nie stało. Podobnie było na Żywiecczyźnie. Kpt. Tomasz Kołodziej z żywieckiej straży pożarnej powiedział o około 70 interwencjach.
Gradobicie, ulewy i silny wiatr
WOPR-owcy poinformowali o dwóch łodziach, które się przewróciły na Jeziorze Żywieckim. Służby ratunkowe starają się już postawić jedną z nich. Akcje prowadzone były także na Jeziorze Międzybrodzkim.
Rzecznik śląskiej komendy wojewódzkiej straży pożarnej bryg. Aneta Gołębiowska powiedziała, że na południu regionu interwencji do godziny 17. było około 200. Jej odpowiednik z małopolskiej straży pożarnej kpt. Hubert Ciepły poinformował o 138 interwencjach.
Dziennikarz Wirtualnej Polski, związany z redakcją od sierpnia 2021 roku. Wcześniej pracował w agencji informacyjnej Reuters. Zainteresowany polityką polską i niemiecką. Z Trójmiastem związany od czasów studiów.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości