
W skrócie
Kijów poinformował, że Rosja planuje publikację materiałów na temat rzezi wołyńskiej w celu skłócenia Polski i Ukrainy.
Rosyjskie media podały informacje o rzekomo odtajnionych dokumentach FSB, dotyczących udziału UPA i Dmytra Klaczkiwskiego w zbrodniach na Polakach.
Ukraińskie źródła i media podważają narrację prezentowaną w rosyjskich materiałach, wskazując na manipulację historyczną.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
"Pracownicy FSB planują 5 lipca opublikować sfałszowane dokumenty dotyczące wydarzeń z czasów II wojny światowej, a konkretnie tragedii wołyńskiej, aby podważyć stosunki ukraińsko-polskie . Rosyjskie media państwowe mają za zadanie rozpowszechniać tę historię" - ostrzegał w sobotę rano szef ukraińskiego rządowego Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji (CPD) Andrij Kowałenko.
Według niego za operację odpowiedzialny jest dyrektor Federalnej Służby Bezpieczeństwa gen. Aleksandr Bortnikow .
Rzeczywiście, jeszcze tego samego dnia rosyjskie media, takie jak prokremlowska ahencha TASS, czy stacja RT (dawniej Russia Today - red.) opublikowały rzekomo odtajnione dokumenty FSB dotyczące rzezi wołyńskiej.
Rosja publikuje dokumenty. Dotyczą rzezi wołyńskiej
Dokumenty opublikowane przez rosyjskie media to rzekome raporty rosyjskich agentów NKGB , czyli Ludowego Komisariatu Bezpieczeństwa Państwowego ZSRR, który częściowo został włączony w latach 40. ubiegłego wieku do NKWD.