W rocznicę śmierci o Januszu A. Zajdlu opowiada M. Oramus. Jaka była jego metoda twórcza? Kiedy zaszła w Zajdlu zmiana, która zamieniła go z autora sprawnych historyjek SF w przenikliwego analityka i komentatora współczesności? Dlaczego wybrał język fantastyki? Jakich książek nie zdążył napisać?
Lifelike Lifelike
z
youtube.com dodany: 3 godz. i 47 min temu
literatura
ksiazki
sciencefiction
scifi
zajdel
15
Odpowiedz
Otrzymuj powiadomienia
o nowych komentarzach
Obserwuj dyskusję
Limes inferior - chyba najbardziej zapadła mi w pamięć. Do tego chyba dąży świat..
@ polyghost: niestety nie xD.
Na chwilę obecną mam wrażenie że prędzej w roku 21037 w pierścieniu Nivena wokół Epsilon Eridani ludzie będą dojeżdżać autonomicznymi samochodami do korpokołchozów robić jakieś g---o w Excelu niż będzie wprowadzony dochód bezwarunkowy (no, prawie bezwarunkowy), który był centralnym wątkiem tej powieści.
Etyka protestancka i idolizacja pracy at it finest.
Wart wypromowania obok Lema :]
@ noHuman: Zwłaszcza Cylinder Van Troffa - polecam.
Limes Inferior to gotowy scenariusz na dobry film lub mini serial sci-fi.
Facet w pewnym stopniu przewidział smartfony i pieniądz cfrowy Oczywiście nie 1:1 ale trafił z konceptem.
@ awcalezenie: Genialna książka.
Ileż On powieści mógł jeszcze napisać
Za pana Zajdla zawsze wykop
Lem to grafoman, nie idzie tego normalnie czytać ani słychać jako audiobook. Odsłuchałem wszystkie powieści Zajdla jakie były na audiobookach. Gorąco polecam!!!
wszyscy bedziemy mowic colangiem zeby nas chat control nie przydybal
Wychowałem się na twórczości Zajdla i Lema, zapadła mi w pamięć Paradyzja, może dlatego że zgrałem na kasetę słuchowisko z radia i za szczyla odsłuchałem kilkanaście razy.
Przeczytana każda jego książka. Wykop! Jak ktoś nie musi jeszcze styczności to polecam. Są świetne superprodukcje jeśli chodzi o audiobooki.
Wspaniały autor. Noce zarywalem zeby wchłaniac jego ksiazki jakies 20 lat temu. Dziekuje mojemu ojcu który zaszczepił we mnie milosc do Zajdla i ogolnie SF wszelakiego. Czas chyba przypomniec sobie mistrza.
Z prorokow to jeszcze Orwell i jego 1984 bym powiedział.
Wykopujący (92)
Zakopujący (0)