Sycylia mierzy się z jedną z najpoważniejszych fal pożarów tego lata. W rejonie Agrigento ogień zmusił służby do ewakuacji mieszkańców. Strażacy toczą dramatyczną walkę o ocalenie domów i infrastruktury.
Sycylijskie służby od wielu godzin prowadzą intensywną walkę z rozprzestrzeniającymi się pożarami. Najbardziej dramatyczna sytuacja występuje w okolicach Agrigento, gdzie płomienie dotarły do miejscowości Santo Stefano Quisquina oraz Bivona. Konieczna była ewakuacja mieszkańców, a strażacy zabezpieczają obiekty szczególnie narażone na skutki żywiołu.
Według włoskich mediów ogień jest napędzany przez ekstremalne warunki pogodowe: długotrwałe upały, przesuszoną ziemię oraz silny wiatr sirocco, który utrudnia działania ratowników.
Pożar pod Agrigento. Mieszkańcy musieli opuścić domy
Jak informuje włoska telewizja publiczna Rai News, sytuacja w rejonie Santo Stefano Quisquina stała się bardzo poważna.
Ogień w nocy szybko przesuwał się w kierunku zabudowań. Burmistrz Santo Stefano Quisquina Francesco Cacciatore za pośrednictwem mediów społecznościowych apelował do mieszkańców zagrożonych dzielnic o natychmiastowe opuszczenie domów.
Ewakuacją objęto mieszkańców dzielnic Canfuto i Bosco Kadera, a później także osoby mieszkające przy drodze prowadzącej w stronę Bivony. Łącznie liczba osób, które musiały opuścić swoje domy dla bezpieczeństwa, przekroczyła sto.
Strażacy chronią klinikę, magazyn tlenu i fabrykę fajerwerków
Jednym z najważniejszych punktów działań strażaków była klinika Ignazio Attardi. Ze względu na zagrożenie zdecydowano o profilaktycznej ewakuacji 22 pacjentów. Chorzy zostali przewiezieni do innych placówek medycznych. Strażacy zabezpieczali również magazyn tlenu, stację benzynową oraz zakład produkujący fajerwerki.
Ogień dotarł pod pustelnię św. Rozalii. Obiekt udało się uratować
Jednym z najbardziej zagrożonych miejsc była historyczna pustelnia Santa Rosalia znajdująca się u podnóża góry Quisquina.
W akcję zaangażowano zarówno jednostki naziemne, jak i lotnictwo gaśnicze. Samoloty Canadair oraz śmigłowce wielokrotnie pobierały wodę z okolicznych zbiorników, między innymi na terenie gminy Cammarata.