Opracowanie
Dziennikarz
Duńskie miasta zmagają się z inwazją korowódki dębówki, nazywanej "larwą z piekła rodem". Gąsienice tego motyla, zrzucając mikroskopijne włoski, powodują silne reakcje alergiczne. Problem dotyka zarówno ludzi, jak i zwierzęta, zmuszając lokalne władze do podejmowania radykalnych działań. Zaskakujące, że inwazję groźnych gąsienic ułatwiła budowa linii tramwajowej.
Inwazja "larw z piekła rodem". Dania boryka się z groźnymi gąsienicami. Foto: 123RF, Michael Ukas/dpa via ZUMA Press, Frank Hammerschmidt/dpa via ZUMA Press Korowódkę dębówkę, która po raz pierwszy zaatakowała Odense na początku lipca, odnaleziono także w stolicy Danii, gdzie jej gniazda zlokalizowano na 30 drzewach. Jak wynika z mapy przygotowanej przez telewizję TV2, owady pojawiły się również na Półwyspie Jutlandzkim, w gminach Morsoe i Herning. W innych regionach lokalne samorządy przygotowują się na możliwość inwazji, uruchamiając programy monitoringu i zwalczania intruza.
Inwazja "larw z piekła rodem"
W Odense, gdzie problem jest najbardziej dotkliwy, zamknięto przedszkole, stację recyklingu, place zabaw oraz niektóre chodniki i ścieżki rowerowe. Właściciele domów jednorodzinnych w najbardziej zagrożonych rejonach zdecydowali się na tymczasową wyprowadzkę, po skargach ich dzieci na swędzenie oczu i skóry. Problemy dotknęły również zwierzęta — psy cierpią na podrażnienia oczu i opuszek łap.
Lokalne służby próbują zwalczać korowódkę za pomocą oprysków, jednak jeden z radnych Odense zasugerował bardziej radykalne rozwiązanie: wycięcie kilku tysięcy dębów, które są głównym siedliskiem gąsienic.
Prof. Sam Cushman z Uniwersytetu Południowej Danii, specjalista od rozmieszczenia gatunków, wskazuje, że larwy mogły przedostać się do Odense wraz z importowanymi z zagranicy dębami wykorzystywanymi do nasadzeń w ramach budowy tramwaju.
U nas nie mają one naturalnych wrogów, wirusów, bakterii i grzybów. Przez tysiące lat ich rozprzestrzenianie ograniczały ptaki i owady, które się nimi żywiły
— wyjaśnił Cushman w oświadczeniu opublikowanym na stronie uniwersytetu. Naukowiec podkreślił, że w Danii te naturalne mechanizmy ograniczające mogą być nieobecne lub niewystarczające.
Jak walczyć z inwazją?
Ekspert wskazał również, że obsadzanie całych szlaków pieszych dębami jest błędem, który ułatwia inwazję owadów. Według niego skuteczne zwalczanie korowódki powinno opierać się na sprowadzeniu jej naturalnych wrogów oraz wspieraniu różnorodności gatunkowej. Innym rozwiązaniem może być wykorzystanie technologii — Cushman zasugerował stworzenie aplikacji umożliwiającej mieszkańcom zgłaszanie występowania gniazd larw.
Niektóre duńskie gminy już wdrożyły własne narzędzia do monitorowania obecności korowódki. Duński Urząd ds. Rewitalizacji Terenów Zielonych i Środowiska Wodnego wskazał, że istniejąca aplikacja do rozpoznawania gatunków na podstawie zdjęć może stanowić prototyp przyszłych rozwiązań.
Problem również w Polsce
Korowódka dębówka dotarła także do Polsk i. Lasy Państwowe ostrzegają przed potencjalnym zagrożeniem, jakie owady te mogą stanowić dla ludzi i zwierząt. "Owady te mogą być niebezpieczne dla ludzi i zwierząt , dlatego warto wiedzieć, jak ich unikać i co zrobić w razie kontaktu" — informują Lasy Państwowe w komunikacie.
Źródło: PAP
/6
Duńskie miasto Odense zostało szczególnie dotknięte przez korowódkę dębówkę.
/6
Nazywa się je nawet "larwami z piekła rodem".
/6
Zrzucają włoski, które powodują silne reakcje alergiczne.
/6
W Danii problem zwiększyło obsadzenie linii tramwajowej dębami.
/6
Służby walczą z inwazją.
/6
W Danii korowódka nie ma naturalnych wrogów.
Co myślisz o Fakcie?
Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Psy wskazały ścianę. Tak odkryto zamurowane ciało 99-latki
Włamali się do sklepu, ale zostali złapani przez mieszkańców. Takiej kary się nie spodziewali
Szkoły szykują się na sporą zmianę. Od września obowiązują nowe wytyczne
Już 12 ofiar. Trwa walka z żywiołem w turystycznym regionie Hiszpanii
Budynek fabryki kultowych butów runął podczas pożaru. Strażacy pokazali zatrważające wideo
Niepokojące doniesienia. Trzęsienie ziemi w Czechach i na Słowacji
Podejrzana o zamach na multimilionera w Monako uciekała przez Polskę? Jej zabójca miał "pokój tortur"
Powódź odsłoniła koszmar. 900 węży uciekło z fermy. Wśród "zbiegów" jadowite kobry
Dramat w powietrzu. Instruktor wyskoczył z samolotu, zostawiając kursantkę samą. "Wiesz, co robić"
Zabójstwo Polki w Ekwadorze. Prawnicy reprezentujący rodzinę rozważają ważny krok
Lekarz zabijał pacjentów podczas wizyt domowych. "Oszczędzałem im cierpienia"
Odwołali lot do Londynu. Wszystko przez skandaliczne zachowanie załogi
Zmienia się moda na kebab w Polsce. Teraz klienci stawiają na jeden rodzaj
Urodziła przez sen. Gdy personel nie mógł znaleźć tętna dziecka, zajrzał pod koce i zdębiał
7-letnia Ela nie żyje. Zmarła podczas zabiegu w Turcji