Reporter
Mieszkańcy niewielkiej wsi Gudniki na Warmii i Mazurach zmagają się z niebezpiecznym intruzem. Kiedy byliśmy tam w lipcu 2025 r., załamani mówili o problemie z rozrastającym się barszczem Sosnowskiego. Reporter "Faktu" postanowił sprawdzić, czy rok po naszej wizycie, w sezonie kwitnienia, jest go mniej. Niestety to, co zastaliśmy, nie napawa optymizmem.
Gudniki wciąż zarośnięte barszczem Sosnowskiego Foto: Bogdan Hrywniak/newspix.pl Na okolicznych polach barszcz Sosnowskiego rozprzestrzenia się coraz śmielej. — Wieś zaczynają otaczać rośliny wyglądające jak zmutowany koper do kiszenia czterometrowych ogórków — alarmują mieszkańcy.
— Za czasów PGR-u sprowadzili go ze Związku Radzieckiego do karmienia bydła — wspomina Elżbieta Bołba, emerytka z Gudników. — U nas była suszarnia i robili z niego susz na paszę. Podobno był bogaty w białko, ale krowy nie chciały tego jeść i uprawy zaorano. Niestety, roślina zdążyła się rozsiać na okoliczne pola — kobieta rozkłada bezradnie ręce.
Kiedy zaalarmowani przez mieszkańców pojechaliśmy do Gudników w ubiegłym roku, mówili nam, że barszcz sukcesywnie zabiera po kilka metrów ziemi i zarasta wioskę. Opowiadali nam także o domowych sposobach, których próbują, by pozbyć się rośliny. Pan Jerzy wspominał np., że wylewa na niego wrzątek po odcedzeniu ziemniaków. Martwiono się też, że gmina nie ma tylu pieniędzy, by skutecznie walczyć z barszczem Sosnowskiego.
Gudniki. Barszcz Sosnowskiego rozrasta się we wsi
W lipcu barszcz Sosnowskiego wchodzi w okres kwitnienia. To wtedy jest najbardziej niebezpieczny — zarówno dla ludzi, jak i zwierząt. Kontakt z sokiem tej rośliny może powodować poważne oparzenia skóry , które trudno się goją. Nawet wąchanie kwiatostanu nie jest wskazane. "Fakt" wybrał się do Gudników, by zobaczyć, czy coś w ciągu roku tu się zmieniło, czy mniej jest tu trującego zielska. — Co roku go ścinają i co roku odrasta — mówi pani Elżbieta. — Co ciekawe, gdy wyschnie jesienią, staje się zupełnie bezpieczny. Używałam go nawet do rozpalania w piecu i wyplatałam z niego koszyczki — przyznaje kobieta.
Jak walczyć z barszczem Sosnowskiego? Ekspert o "zagłodzeniu"
Czy "zmutowany koper", jak mówią o nim mieszkańcy, pokonał również urzędników w Gudnikach, czy nadal starają się go wyplenić? — Od lat prowadzimy działania mające na celu likwidację barszczu na terenach gminnych, polegające na koszeniu roślin dwukrotnie w ciągu roku — mówi Justyna Kowalczyk z Urzędu Gminy w Miłakowie. — Prowadzimy też rozmowy z właścicielami prywatnych działek, żeby wspólnie walczyć z tymi niebezpiecznymi roślinami — dodaje.
Dr hab. Stanisław Czachorowski z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego wyjaśnia, jak skutecznie pozbyć się barszczu Sosnowskiego. — Sposób jest prosty: wystarczy kilka razy w roku go skosić i w ten sposób zagłodzić. Stosowanie agresywnej chemii nie jest polecane, ponieważ może mieć negatywne skutki dla środowiska — uważa.
/7
Pani Elżbieta pokazuje pole zarośnięte barszczem Sosnowskiego.
/7
Barszcz Sosnowskiego porasta Gudniki.
/7
Niektóre okazy są ogromne.
/7
Jak mówią mieszkańcy barszcz Sosnowskiego wygląda jak zmutowany koper.
/7
Gudniki walczą z barszczem Sosnowskiego.
/7
Do walki wkracza ciężki sprzęt - koparką wyrywane są rośliny z korzeniami.
/7
Barszcz rozkwita w lipcu i wtedy jest najbardziej niebezpieczny.
Co myślisz o Fakcie?
Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Pełno nor. Widać, że mają tu dom. "Boję się wyjść ze śmieciami"
Zapłaciła za zakupy banknotem 500 zł. Pracownica na widok nietypowego napisu wezwała policję
Pacjenci SOR w Lubinie skarżą się na brak poufności. Szpital zapewnia, że "nie odnotowano skarg"
Wojna wymknie się spod kontroli? Nowe rosyjskie drony z AI same wybierają ofiary
Od ćwierć wieku żyje z piętnem zabójcy. Nawet rodziny ofiar chcą jego uniewinnienia
Zamieścił w internecie szokujące wpisy. Planował mordować dzieci z poznańskich przedszkoli
Pan Krzysztof stracił dowód, a potem zażądali od niego fortuny. "Zrobili ze mnie prezesa w Berlinie"
"Efekt Gołębiewskiego" w Pobierowie. "Nigdy nie widziałam podobnego ruchu"
Są zarzuty dla kierowcy z Bielska-Białej. Słownie zaatakował nastoletnie Ukrainki
Sypnęło jagodami na Warmii. "W godzinę pełen słoik"
Zabójstwo młodej kobiety w Jędrzejowie. Świadkowie o dramatycznej nocy: mężczyzna wybiegł z krzaków
Incydent w autobusie z Ukrainkami. Prokuratura rozważa różne scenariusze. Nowe ustalenia
Audi pełne pijanych pasażerów. 17-latek zginął, nastolatkowie uciekli z miejsca tragedii
13-miesięczny Grześ skatowany. Oto co spotkało matkę i konkubenta
Spadł z dużej wysokości. Tragiczny finał pracy w fabryce
Spalono żywcem ponad 100 gołębi! Policja szuka tej kobiety
O godz. 12 protest. Tak nie było od lat. "Nie damy się zniszczyć"
Znali ich policjanci i lekarze. Wszyscy widzieli sygnały ostrzegawcze. Chwilę później polała się krew
Pasażer wyzywał dziewczynkę w autobusie. MZK ujawnia: to nasz pracownik
17-latek zginął, jadąc na dachu. Nastolatkowie uciekli z miejsca wypadku
Tragedia pod Płockiem: samochód wbił się w drzewo. Kierowca nie miał szans
Obudziły mnie rosyjskie rakiety. Byłem w Kijowie, gdy Putin rozpoczął nową fazę wojny
Dwaj mężczyźni uratowali tonące dzieci, a sami zginęli. "Rozdzierająca serce tragedia"
Nowe wiadomości o Mirelli ze Świętochłowic. "Wygląda przepięknie, nie do poznania"
Zdjęcie było ważniejsze od rozsądku? Nagranie turystek z Tatr niesie się po sieci
12-letnia Nikola wyszła z psem na spacer. W jednej chwili po całym osiedlu poniósł się krzyk dziewczynki
Nowy hit lata na straganach. Twórcy zabawek sięgnęli po kostkę masła
Pojechał nad polski Bałtyk i pokazał plagę kleszczy. "201 na 100 metrów kwadratowych"
Tragedia w Toruniu. Cztery osoby trafiły do szpitala, dwóch mężczyzn nie żyje
17-latek zginął, po jeździe na dachu auta. Policja o tym, co działo się przed
Biskup grzmi o in vitro na Jasnej Górze. Jako alternatywę polecił... "okna życia"
"Zaszalał" na parkingu, wszystko nagrał monitoring. Teraz grozi mu pięć lat więzienia