
Nad Jeziorem Paprocańskim w Tychach 5-letni chłopiec został użądlony przez pszczołę w podniebienie.
Na miejscu interweniował strażnik miejski.
Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24
W całej sytuacji śmiało można powiedzieć, że 5-latek, mimo użądlenia, miał szczęście. Po tym, jak do niego doszło, matka chłopca wiedziała, gdzie szukać pomocy. Nad jeziorem odbywało się wydarzenie „Tyskie śniadania”, którego jednym z elementów był pokaz edukacyjny dotyczący bezpieczeństwa i udzielania pierwszej pomocy. Prowadził go strażnik miejski z Tychów, który pełni również funkcję przewodnika psa w Grupie Ratowniczo-Poszukiwawczej działającej przy OSP Stare Bielsko. To właśnie do niego po użądleniu zwróciła się matka chłopca.
Ze względu na szybko rozwijający się obrzęk po użądleniu, ryzyko dla zdrowia 5-latka było duże, dlatego funkcjonariusz wezwał na miejsce medyków. Nad jeziorem lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który ostatecznie odleciał bez pacjenta.
Zdecydowano, że chłopiec zostanie przewieziony karetką do szpitala w Katowicach. „Dzięki szybkiej reakcji naszego funkcjonariusza oraz sprawnej współpracy wszystkich służb pomoc dotarła na czas, a zagrożenie dla życia dziecka zostało skutecznie zażegnane” – relacjonuje Straż Miejska Miasta Tychy w mediach społecznościowych.
Nie przegap
Najważniejsze Fakty