RAK
    Wielki powrót Turcji na salony. NATO znów potrzebuje Erdogana

    Wielki powrót Turcji na salony. NATO znów potrzebuje Erdogana

    1453 odsłon
    Wielki powrót Turcji na salony. NATO znów potrzebuje Erdogana

    Sojusz Północnoatlantycki znów potrzebuje prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana – zauważył hiszpański dziennik „El Mundo” w niedzielę przed zbliżającym się szczytem NATO w Ankarze. Odbędzie się on 7-8 lipca.

    „Wydaje się, że Turcja nie jest już postrzegana jako niewygodny sojusznik, który gra na dwa fronty, zbliżając się do Rosji, a jednocześnie pukając do drzwi europejskich partnerów” – skomentował dziennik.

    Jak ocenił, stosunki Turcji z USA i europejskimi partnerami w ostatnich latach „nie były najlepsze”. Mimo to, „ Ankara stała się filarem obrony atlantyckiej u progu Bliskiego Wschodu i Morza Czarnego , a także strategicznym partnerem w dziedzinie obronności” – dodała gazeta.

    Trump, Erdogan i nowa strategia NATO

    Według hiszpańskiego dziennika potwierdzeniem tej tezy jest m.in. zapowiedź udziału w szczycie prezydenta USA Donalda Trumpa, który przybędzie na prośbę swojego „przyjaciela” Erdogana.

    Eksperci, z którymi rozmawiał „El Mundo”, podkreślają znaczenie tureckiego eksportu w sektorze obronnym do innych krajów NATO.

    Turcja nie ma ropy, gazu ani energii, ale ma swoją pozycję geopolityczną, która jest dość istotna, i musi szukać alternatywnych sposobów wykorzystania swojego znaczenia, w tym przypadku jako ważnego partnera w dziedzinie obronności – powiedział cytowany przez dziennik Ahmet Erdi Ozturk, wykładowca na London Metropolitan University. Rola mediatora, którą Ankara starała się odgrywać w wojnie w Ukrainie i konflikcie na Bliskim Wschodzie, „przyniosła Turcji sukcesy dyplomatyczne”. Dla partnerów z NATO problemem był jednak zakup przez Turcję od Rosji systemów rakietowych S-400, co Sojusz uważał za ryzykowne ze względu na możliwość szpiegostwa elektronicznego ze strony Moskwy.

    Ankara odwraca się od Rosji i rośnie w siłę

    Według „El Mundo”, po upadku popieranego przez Kreml reżimu Baszara al-Asada w Syrii można jednak zauważyć wyraźne oznaki oddalania się Ankary od Moskwy.

    „Chociaż Turcja odniosła korzyści gospodarcze z izolacji Rosji w pierwszych latach ofensywy wojskowej w Ukrainie, w ostatnich miesiącach Ankara stopniowo zmniejszała swoją zależność energetyczną od Moskwy (…)” – zauważył „El Mundo”. Turcja uniemożliwia również Rosjanom i rosyjskim firmom omijanie międzynarodowych sankcji za pośrednictwem swojego terytorium – dodał dziennik.

    „Stawiając na rozwój przemysłu obronnego, Turcja dąży do potwierdzenia swojego zaangażowania w NATO, zwłaszcza wobec partnerów europejskich, w obliczu kryzysu, w którym kwestionowana jest przyszłość i forma Sojuszu” – ocenił „El Mundo”.(PAP)

    mrf/ mal/

    Czytaj cały artykuł u źródła — Bankier.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era