Ukraina nie komentuje twierdzeń władz Rosji o rzekomym zajęciu Konstantynówki w obwodzie donieckim - podała agencja Unian. Brak reakcji związany jest z piątkową wypowiedzią Władimira Putina o rzekomym pełnym opanowaniu obwodu ługańskiego i dalszej ofensywie w Donbasie. Słowa te padły podczas odprawy z udziałem szefa rosyjskiego Sztabu Generalnego Walerija Gierasimowa.
Najważniejsze informacje:
Według Unian Putin miał wysłuchać raportu Walerija Gierasimowa o rzekomym całkowitym zajęciu Konstantynówki w obwodzie donieckim.
Kreml ogłosił też rzekome całkowite opanowanie obwodu ługańskiego oraz kontynuowanie ofensywy w obwodzie donieckim.
Unian relacjonuje, że w rozmowie z Gierasimowem omawiano tworzenie "strefy bezpieczeństwa" w obwodach charkowskim i sumskim oraz plany aktywniejszej ofensywy latem.
Unian i Reuters podają, że ukraińskie wojsko nie skomentowało raportów rosyjskich władz i armii.
Największy błąd mundialu. "Skandal. Już nie posędziuje"
Unian podał, powołując się na rosyjskie media, że w piątek prezydent Rosji Władimir Putin wysłuchał raportu szefa rosyjskiego Sztabu Generalnego Walerija Gierasimowa o rzekomym całkowitym zajęciu przez wojska rosyjskie Konstantynówki w obwodzie donieckim na Ukrainie. Według relacji Unian Putin miał podziękować rosyjskim żołnierzom "za ich bohaterstwo i udaną pracę".
W tym samym przekazie Kreml ogłosił również rzekome całkowite opanowanie obwodu ługańskiego oraz kontynuację ofensywy wojsk rosyjskich w obwodzie donieckim. Ukraińskie władze nie odniosły się publicznie do tych oświadczeń.
Rosyjska ofensywa w Ukrainie trwa
Jak relacjonuje Unian, podczas spotkania Putina z Gierasimowem rozmowa dotyczyła utworzenia "strefy bezpieczeństwa" w obwodach charkowskim i sumskim, a także planów bardziej aktywnej ofensywy latem. - Im więcej Sił Zbrojnych Ukrainy będzie atakować rosyjską infrastrukturę, tym większa będzie strefa bezpieczeństwa, którą Rosja będzie musiała stworzyć - miał przekazać Putin.
W ubiegłym tygodniu z kolei eksperci z Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) ocenili, że Putin "wciąż wysuwa mocno przesadzone twierdzenia o rosyjskich postępach, co nie odpowiada realiom pola bitwy, aby zbudować narrację o wszechobecnym rosyjskim sukcesie militarnym". Jak podkreślili, dotyczy to m.in. jego wypowiedzi o operacjach prowadzonych w obwodzie donieckim.
ISW przytoczył m.in. wcześniejsze słowa Putina o sytuacji w rejonie Łymanu. Według rosyjskiego przywódcy armia rosyjska zajęła większość miejscowości Łyman, dotarła do Mikołajiwki i znajduje się ok. 4 km od Kramatorska.
Z ustaleń ISW wynika jednak, że siły rosyjskie utrzymują swoją obecność na 4,3 proc. obszaru Łymanu. Amerykańscy analitycy ocenili też, że Rosjanie znajdują się obecnie ok. 12 km od Mikołajiwki i 14 km od Kramatorska.
Rosjanie zajęli Konstantynówkę?
W jednym z ostatnich wywiadów telewizyjnych Putin stwierdził ponadto, że jego żołnierze przejęli 96 proc. terytorium Konstantynówki. W opinii ekspertów ISW była to nieprawdziwa informacja: rosyjskie siły miały utrzymywać obecność jedynie na 36,96 proc. miasta i nie udało im się przejąć nad nim kontroli ani ustanowić trwałych pozycji.
Konstantynówka jest jednym z miast tworzących tzw. pas twierdz w Donbasie. W jego skład wchodzą także Drużkiwka oraz Słowiańsk i Kramatorsk.
Absolwentka dziennikarstwa i medioznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Pracowała na stanowisku redaktora w serwisach Kontakt24, Goniec, Interia oraz redaktora i wydawcy w Polsat News. Wolny czas najchętniej spędza spacerując, czytając i oglądając zagraniczne seriale.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości