RAK
    Trzęsienie ziemi w Czechach. Niemieccy naukowcy podali błędne dane

    Trzęsienie ziemi w Czechach. Niemieccy naukowcy podali błędne dane

    1766 odsłon
    Trzęsienie ziemi w Czechach. Niemieccy naukowcy podali błędne dane

    Fot. Z22, CC BY-SA 3.0 , via Wikimedia Commons W czwartkowy (9 lipca) wieczór Niemieckie Centrum Badań Geonaukowych w Poczdamie poinformowało o trzęsieniu ziemi w Czechach i na Słowacji. Jego epicentrum miało znajdować się w zachodniej części Czech, w okolicach Pilzna, w regionie Rokycany. Naukowcy donosili o magnitudzie 5,49.

    Trzęsienie ziemi w Czechach. Błędne dane niemieckich naukowców

    Wstrząsy miały pochodzić z głębokości około dziesięciu kilometrów i zostać uchwycone przez pięć stacji sejsmicznych. Nie podano informacji o ofiarach i zniszczeniach. Instytut Geofizyki Akademii Nauk Czech nie wykazał jednak takiego trzęsienia ziemi.

    • Naprawdę nic nie zarejestrowaliśmy. Nic takiego nie wydarzyło się na naszym terytorium. To prawdopodobnie fałszywa lokalizacja. Nie wiemy, jak do tego doszło. Przeanalizujemy to jutro z naszymi kolegami z Niemiec - powiedziała Lucie Crippa, rzeczniczka instytutu w rozmowie z czeskim portalem TN.cz.

    Nie największe trzęsienie ziemi, a mikrowstrząsy

    Potwierdzenie danych z Niemiec oznaczałoby, że w Czechach doszło do najsilniejszego trzęsienia ziemi w historii. Jak dotąd do największych wstrząsów o magnitudzie 4,5 doszło w 1985 roku.

    Wstępne dane opatrzone były adnotacją "automatyczne", a więc zostały opublikowane bez weryfikacji geofizyka. Około godz. 20. niemieckie centrum badawcze zaktualizowało dane. Po ręcznym zweryfikowaniu strony internetowej naukowcy poinformowali, że wstrząsy osiągnęły zaledwie magnitudę 1,8 i doszło do niego na głębokości ok. 1 km.

    Trzęsienia ziemi o magnitudzie 1,0-1,9 w skali Richtera są tzw. mikrowstrząsami. Są one bardzo słabo odczuwalne. Dyrektor czeskiego Instytutu Geofizycznego Ales Spicak w rozmowie z agencją CTK przekazał, że czwartkowe wstrząsy odnotowano m.in. w rejonie miejscowości Pisek (ok. 75 km w linii prostej od Pilzna). Odczuć miało je zaledwie kilka osób - podał portal informacyjny czeskiej telewizji publicznej CT24.

    Dziękujemy za przeczytanie

    Obserwuj nas

    Czytaj cały artykuł u źródła — Gazeta.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era