
Arcybiskup Sydney Anthony Fisher w liście na uroczystość Bożego Ciała zaapelował do wiernych o odnowienie kultu Eucharystii przez adorację, większy szacunek dla Najświętszego Sakramentu, a zachowanie postawy klęczącej uważa za odwieczny, „najważniejszy znak czci wobec Boga”. Czy rzeczywiście tak pojmowany kult Eucharystii jest tym, czego dzisiaj Kościołowi, zwłaszcza w naszym kraju, najbardziej potrzeba?
Kult mamy rozwinięty aż nadto, ale kościoły i tak nam pustoszeją . Może więc nie o taki kult, zawężony do adoracji Hostii i jej spożywania na klęczkach i „do ust” chodzi, ale o rzecz podstawową, o zerwaną więź między Kościołem i Chrystusem, o ponowne powiązanie Chrystusa z Jego dzisiejszymi siostrami i braćmi, czyli o dzisiejszy, nie wczorajszy Kościół. O to, by Jezus przemówił do ludzi ich językiem.
Jezus przecież umierał nie po to, aby wszystko pozostało po staremu. Przeciwnie, umarł jako liberalny heretyk , odstępca od prawdziwej wiary. Czy przypadkiem my dzisiaj, odrzucając choćby synod , nie zachowujemy się jak ci, którzy gardzą „nowym winem”, bo „stare jest lepsze” tylko dlatego, że stare.
A w gruncie rzeczy chodzi o to, by trzymać Chrystusa jak najdalej od naszych spraw. Chcemy Go czcić na kolanach, w pojedynkę, jako „słodkiego więźnia miłości” w złotym tabernakulum, a nie w grzesznych naszych siostrach i braciach.
Jezus, jak dawniej, tak i dzisiaj stawia religijność z głowy na nogi. To On klęka przed uczniami, w tym przed Judą Iskariotą , i myje im nogi. Nie obrzędowo, symbolicznie, ale dosłownie, fizycznie. Dlatego przystępowanie do Stołu Pańskiego nie może być prywatną, pobożną praktyką, pięknym nabożeństwem z konieczności realizowanym w grupie obcych sobie osób, ale komunią z nimi jako siostrami i braćmi.
Eucharystia, aby mogła zaistnieć, potrzebuje Kościoła, wspólnoty wspólnot, a nie zgromadzenia interesantów, którzy przyszli załatwić swoje prywatne sprawy i denerwują się, że inni przeszkadzają im w robieniu interesu z Bogiem, wyrażającego się w stwierdzeniu: Ależ mi się dobrze modli!
Być może dlatego msza trydencka , dla sprawowania której wierni są zbędni, a język polski rozprasza, ma wciąż wzięcie. A przecież Eucharystia jest komunią nie tylko z Chrystusem, ale i z Kościołem jednocześnie.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny. 30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy. Wspólnota, która myśli samodzielnie.
Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę
Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz
Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo
Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
TP Online: Dostęp roczny online
Artykuł pochodzi z numeru Nr 26/2026
Inne artykuły tego autora