
0:00
Zgodnie z przewidywaniami Andy Burnham formalnie objął urząd premiera Wielkiej Brytanii. Zastąpił on sir Keira Starmera, który zrezygnował po znaczących stratach wyborczych Partii Pracy, kilku skandalach w szeregach partii i – w rezultacie – uderzającym spadku poparcia.
Eliza Kania
Burnham jest politykiem popularnym wśród wyborców laburzystów, prawdopodobnie jednym z najmocniejszych graczy w szeregach tej partii. Zmierzy się on jednak z wieloma wyzwaniami, a nie wszystkie z nich podkreślał w swojej mowie inauguracyjnej równie chętnie.
745 dni Starmera
W pierwszej kolejności, około 11:15, mowę pożegnalną przed rezydencją przy Downing Street 10 wygłosi ł ustępujący premier Keir Starmer. Do swojej działalności podszedł dość optymistycznie. „Jestem pewny, że Wielka Brytania jest silniejsza i uczciwsza niż dwa lata temu” – przekonywał.
Starmer wskazywał tu na silniejszą gospodarkę (rzeczywiście, PKB wzrosło o 0,6% w I kwartale 2026 roku, choć Międzynarodowy Fundusz Walutowy w maju 2026 obniżył prognozę wzrostu na cały rok do ok. 1%) czy największy od 17 lat spadek czasu oczekiwania w służbie zdrowia (choć nadal dla około 35% pacjentów czas oczekiwania przekracza 18 tygodni, a sam NHS – odpowiednik polskiego NFZ – zmaga się z brakami kadrowymi).
Starmer wskazywał też na walkę z ubóstwem (UK prowadzi w rankingach bezdomności, boryka się z kryzysem kosztów życia i na rynku pracy). Wskazywał również na sukcesy dotyczące reformy imigracyjnej. W tym przypadku liczba migrantów netto rzeczywiście spadła : z rekordowych przypływów w czasie tak zwanej „Boriswave”, w tym 944 tysięcy w roku do marca 2023, do 171 tysięcy w roku do grudnia 2025.
Spadła też liczba osób ubiegających się o azyl zakwaterowanych w hotelach, do 20 885 pod koniec marca 2026 roku, czyli o 35% rok do roku poprzedniego. Niemniej przypływ obcokrajowców nadal stanowi kluczowy problem polityczny w Wielkiej Brytanii, a ugrupowanie Reform UK Nigela Farage’a wciąż prowadzi w sondażach preferencji wyborczych.
Następnie Starmer udał się do Pałacu Buckingham, by formalnie złożyć rezygnację na ręce króla Karola III.
„Sir Keir” przejdzie do historii jako najkrócej urzędujący premier z ramienia Partii Pracy, pełniąc tę funkcję przez 745 dni. Jak wskazywał: „Przekazuję pałeczkę Andy Burnhamowi, życzę mu wszelkich sukcesów. Ma moje pełne poparcie”.
„Mówi o przekazaniu pałeczki. Prawda jest jednak taka, że ta pałeczka została z jego rąk wyrwana” – komentowali to stwierdzenie nieco złośliwie dziennikarze BBC.
“Moment w którym przywracamy nadzieję” – o czym mówił Burnham
Po przyjęciu rezygnacji Starmera do Pałacu Buckingham udał się Andy Burnham, a Karol III poprosił go o utworzenie rządu. To właśnie w tym momencie oficjalnie został premierem.
Swoją mowę inauguracyjną przed 10 Downing Street wygłosił bez notatek, bez skryptu i bez mównicy, zamiast tego stał swobodnie przed mikrofonem. Komentatorzy uznali to za świadomą zmianę w stosunku do sztywnej, sformalizowanej tradycji poprzednich premierów. Bardziej przyjazną „zwykłym Brytyjczykom”. Zdaniem niektórych premier Burnham był wręcz „celowo nie najlepiej przygotowany”.
Burnham mówił między innymi o rozliczeniu się z błędami, o refleksji, determinacji i „przywracaniu nadziei”, zapowiadając 10-letni plan dla kraju oraz „największe zmiany od 40 lat”.
Jako priorytet wskazał zakończenie ulicznej bezdomności w kraju o
raz budowę większej liczby mieszkań komunalnych („council houses”). W tym przypadku zmierzy się z nie lada wyzwaniem.
Według OECD Wielka Brytania ma najwyższy wskaźnik bezdomności (czyli zarówno żyjących na ulicy, jak i bez stałego adresu, przebywających na przykład w schroniskach czy tymczasowym zakwaterowaniu) w Europie oraz wśród państw rozwiniętych.
Wśród zapowiadanych przez niego posunięć znalazło się też otwarcie na nowe wiercenia w poszukiwaniu ropy i gazu na Morzu Północnym.
Jest to dość kontrowersyjny postulat, bo manifest wyborczy Labour z 2024 roku, do którego Burnham zadeklarował się trzymać, wprost obiecywał nie wydawać zgód na tego typu działania.
W swoim przemówieniu też zapowiedział zmiany w systemie edukacji i większe wsparcie dla młodych ludzi, między innymi w wejściu na rynek pracy.
W kwestii edukacji i młodych w Wielkiej Brytanii doskwiera problem NEET – młodych ludzi „not in education, employment or training”, czyli pozostających poza rynkiem pracy i edukacją. Według danych ONS z maja 2026 roku, 13,5% osób w wieku 16–24 lat było NEET w I kwartale 2026 roku. To ponad 1 milion młodych ludzi. Dla porównania, średnia unijna dla osób w wieku 15–29 lat wyniosła w 2025 roku 11,0%.
Równocześnie Burnham wskazywał na zmniejszanie wydatków na wsparcie socjalne i trzymanie się dyscypliny fiskalnej.