"Absolutny rekord prawdopodobnie przekroczony" - przekazali w sobotę czescy meteorolodzy. Stacja pomiarowa w Doksanach odnotowała 40,6 st. C. To najwyższa temperatura w historii tego kraju, a fala upałów ma osiągnąć apogeum dopiero w niedzielę.
Najważniejsze informacje:
W miejscowości Doksany w zachodnich Czechach termometry pokazały 40,6 st. C, bijąc dotychczasowy rekord kraju z sierpnia 2012 r.
Czeskie służby zastrzegają, że wartości wciąż rosną, a szczyt fali upałów za południową granicą spodziewany jest w niedzielę.
Z ekstremalnym gorącem zmagają się również Polacy. IMGW poinformował o 35,7 st. C odnotowanych po południu w Słubicach.
Zrobił tak przed radiowozem. 29-latek szybko pożałował
O historycznym pomiarze poinformowały czeskie służby meteorologiczne. Ekstremalne wartości odnotowano na stacji w miejscowości Doksany, położonej w kraju usteckim. Urządzenia pomiarowe wskazały tam temperaturę na poziomie 40,6 st. C.
"Absolutny rekord prawdopodobnie przekroczony. Stacja Doksany nie czekała do jutra, kiedy to fala upałów ma osiągnąć swój szczyt" - napisali w oficjalnym komunikacie meteorolodzy.
W ten sposób pobity został dotychczasowy absolutny rekord ciepła dla Czech. Poprzednia najwyższa wartość wynosiła 40,4 st. C. Została ona zarejestrowana 20 sierpnia 2012 r. w miejscowości Dobřichovice, położonej w kraju środkowoczeskim.
"Temperatury wciąż nieznacznie rosną i może to nie być wartość ostateczna" - zaznaczono w opublikowanym wpisie.
[1/2] Ostrzeżenia meteorologiczne w Czechach Źródło zdjęć: Český hydrometeorologický ústav (ČHMÚ) | Służby zapowiedziały, że pełne zestawienie najwyższych sobotnich temperatur oraz wszystkich osiągniętych tego dnia rekordów zostanie udostępnione w osobnym komunikacie w godzinach wieczornych. Zgodnie z prognozami, szczyt obecnej fali upałów za naszą południową granicą spodziewany jest w niedzielę.
Ekstremalne upały w Polsce. IMGW wydaje ostrzeżenia
Z gorącym frontem atmosferycznym zmagają się również Polacy. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej opublikował najnowsze dane pomiarowe z krajowych stacji synoptycznych, które potwierdzają nadejście fali ekstremalnych upałów.
"Najwyższą temperaturę odnotowano w Słubicach 35,7 st. C" - przekazali w sobotnim komunikacie w mediach społecznościowych synoptycy IMGW. Zastrzegli przy tym, że to nie koniec wzrostów, a po południu słupki rtęci powędrują jeszcze wyżej.
Eksperci nie pozostawiają złudzeń co do dalszego rozwoju sytuacji pogodowej. Zgodnie z prognozami końcówka czerwca zapowiada się w Polsce wyjątkowo gorąco. Temperatura może wzrosnąć w kraju do 35-40 st. C, a na krańcach zachodnich osiągnąć lokalnie nawet 41 st. C. Dodatkowym utrudnieniem mają być bardzo ciepłe, tropikalne noce z wartościami rzędu 20-25 st. C.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości