Na plaży w Międzywodziu zginął 42-letni mężczyzna, który ruszył na pomoc dwojgu dzieci oddalającym się od brzegu. Mimo akcji WOPR, SAR i śmigłowca LPR, reanimacja nie przyniosła skutku. Dzieciom nic poważnego się nie stało.
Najważniejsze informacje:
Do wypadku doszło w niedzielę po południu na plaży w Międzywodziu.
42-letni mężczyzna wszedł do wody po dwoje dzieci, które oddalały się od brzegu.
W akcji uczestniczyły WOPR, SAR i śmigłowiec LPR, ale życia mężczyzny nie udało się uratować.
Do zdarzenia doszło w niedzielę po południu. Ratownicy WOPR i Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa dostali wezwanie do tonących osób. Na miejsce przyleciał też śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Zrobił tak przed radiowozem. 29-latek szybko pożałował
Zginął, ratując dzieci
Wstępne ustalenia wskazują, że mężczyzna zauważył swoje dzieci, gdy niebezpiecznie oddalały się od brzegu.
Dziennikarka Wiadomości Wirtualnej Polski z wieloletnim doświadczeniem, która konsekwentnie budowała swoją pozycję w mediach, łącząc rzetelność warsztatową z wyczuciem tematów ważnych społecznie.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości