Dwóch serwisantów usłyszało zarzuty w sprawie nielegalnej kopalni kryptowalut odkrytej w gmachu Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie — informuje TVN24. Według prokuratury mężczyźni przez blisko cztery lata podłączali do sądowej sieci energetycznej dziesiątki tzw. koparek, które zużyły ponad 3,7 mln kWh i wyrządziły szkody warte 2,5 mln zł. Grozi im 10 lat więzienia.
Budynek Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie (zdjęcie ilustracyjne) | Foto: Krzysztof Chojnacki/East News / East News Działającą w gmachu NSA kopalnię kryptowalut odkryto w sierpniu 2023 r. Służące do tego urządzenie zostało ukryte w kanale wentylacyjnym. W związku ze sprawą zarzuty usłyszało dwóch serwisantów.
— Bez wiedzy i zgody osób uprawnionych podłączyli do sieci energetycznej budynków Naczelnego Sądu Administracyjnego przy ul. Boduena 3/5 i przy ul. Jasnej 6 w Warszawie 51 urządzeń elektronicznych, tzw. koparek kryptowalut — mówi TVN24 Antoni Skiba z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
W sądzie kopali kryptowaluty za 2,5 mln zł
Podejrzani mieli prowadzić nielegalny proceder od października 2019 r. do sierpnia 2023 r. W tym czasie wykorzystali ponad 3,7 mln kWh. Wyrządzone przez nich szkody oszacowano na 2,5 mln zł. W przypadku skazania mężczyznom grozi do 10 lat więzienia. Śledczy nie informują, ile podejrzani zarobili na tym nielegalnym procederze.