
Kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości przyjęło uchwałę, która zobowiązuje działaczy partii do rezygnacji z członkostwa w stowarzyszeniach „prowadzących działalność polityczną” w ramach ugrupowania. Chodzi przede wszystkim o dwa środowiska: „Rozwój Plus” Mateusza Morawieckiego oraz „Po pierwsze Polska” Jacka Sasina.
Rzecznik PiS przekazał, że osoby, które nie zastosują się do decyzji władz partii, mogą zostać objęte procedurą wykluczenia. Jacek Sasin szybko podporządkował się decyzji. Mateusz Morawiecki przyjął inną strategię . Były premier podkreślał, że działalność jego stowarzyszenia będzie kontynuowana.
W PiS zawrzało. Prof. Dudek o kłótni z Morawieckim
Prof. Antoni Dudek uważa, że decyzja Jarosława Kaczyńskiego może mieć związek z próbą ograniczenia wpływów byłego premiera w partii.
Politolog zwrócił uwagę, że ruch władz PiS nastąpił niedługo po zapowiedzi tzw. „grilla” Morawieckiego, który miał być kolejnym elementem budowania własnego zaplecza politycznego.
– Nie wiem, dlaczego Jarosław Kaczyński postanowił zaostrzyć sprawę właśnie teraz. Prezes zapewne uznał, że trzeba uciec do przodu i zlikwidować frakcje wewnątrz partii. Myślałem, że prezes, ze swoją naturą »skorpiona politycznego«, zachowa kamienną twarz i »egzekucję« Morawieckiego przesunie o wiele miesięcy. Ale może coś skłoniło prezesa, by wszystko przyspieszyć – powiedział ekspert w rozmowie z PAP.
Zdaniem prof. Antoniego Dudka „nie jest jeszcze przesądzone, że konflikt zakończy się wyrzuceniem Mateusza Morawieckiego i jego zwolenników z PiS”.
– Prezes taką ma metodę działania politycznego: jeśli jest przymuszany do ustępstw, a w kwietniu ewidentnie był, to na krótko. Jarosław Kaczyński potrafi powstrzymać swoje ambicje i chęć dominacji na kilka tygodni, góra kilka miesięcy, a później na nowo rozegrać sprawę po swojemu – mówił ekspert.
– Dopóki prezes Kaczyński nie wystąpi na konferencji prasowej i nie powie, że wyklucza Morawieckiego i jego zwolenników z partii, uważam sprawę za otwartą. Rubikon nie został przekroczony. Moim zdaniem mamy kolejną fazę kryzysu, ale jeszcze bez ostatecznej puenty – dodał.
Donald Tusk skorzysta na sporze w PiS?
Według prof. Antoniego Dudka jednym z kluczowych momentów w relacji Kaczyński–Morawiecki był okres po wyborach parlamentarnych w 2023 roku.
– Tam się wydarzyło coś, czego już nie da się skleić. Coś, co prezesa Kaczyńskiego bardzo zdenerwowało i od tego momentu, jak się wydaje, relacje między nimi już się tylko pogarszały – komentował.
Prof. Antoni Dudek stwierdził, że ewentualne odejście Mateusza Morawieckiego mogłoby mieć poważne konsekwencje.
– Kilkunastoprocentowy PiS musiałby walczyć z Konfederacją, a rozwodząc się z Morawieckim, do reszty straci szanse na wyborców centrowych. Nie da się żadnego efektu świeżości w PiS-ie zaoferować z Kaczyńskim jako prezesem, więc to jest sprawa beznadziejna – ocenił.
Według niego największym beneficjentem potencjalnego rozłamu może być Donald Tusk. – Jeżeli któraś z partii prawicowych spadnie poniżej progu i jeszcze zdarzy się to np. Lewicy, a PSL też przepadnie, to może się powtórzyć sytuacja z 2015 r., że zwycięska partia – tym razem Koalicja Obywatelska – będzie miała samodzielną większość – powiedział prof. Antoni Dudek. Wyraźnie zaznaczył, że nie jest to przesądzone, ale „to jeden ze scenariuszy, na który Tusk na pewno liczy”.