
67 proc. Amerykanów bardziej martwi się brakiem pieniędzy na emeryturze niż śmiercią - wynika z badania, na które powołuje się dziennik "USA Today". W innym sondażu respondenci, zapytani o swoje największe obawy, najczęściej wskazywali "pogorszenie stanu zdrowia wymagające długoterminowej opieki". Takiej odpowiedzi udzieliło 39 proc. ankietowanych.
Pixabay Amerykanie mniej obawiają się śmierci, a bardziej niepokoją ich finansowe konsekwencje długiego życia - pisze dziennik "USA Today".
Gazeta doszła do takiego wniosku, powołując się na badanie firmy Allianz, z którego wynika, że 67 proc. Amerykanów bardziej martwi się brakiem środków finansowych na emeryturze niż śmiercią.
Amerykanie dostali dwie opcje. Bardziej boją się braku pieniędzy
W corocznym badaniu poproszono respondentów o wybranie - ich zdaniem - większej z dwóch obaw: śmierci lub wyczerpania się pieniędzy.
"USA Today" zwraca uwagę, że w pięciu ostatnich sondażach zawsze wygrywało "wyczerpanie się pieniędzy", jednak w tym roku przewaga jest większa niż kiedykolwiek .
W innym, bardziej obszernym badaniu, Transamerica Center for Retirement Studies sporządziło listę największych obaw Amerykanów związanych z emeryturą . Większość z nich dotyczyła pieniędzy.
Jak pisze "USA Today", na pierwszych trzech pozycjach w rankingu znalazło się: pogorszenie stanu zdrowia wymagające długoterminowej opieki , wskazane przez 39 proc. respondentów, cięcia w systemie ubezpieczeń społecznych - 38 proc. i wyczerpanie oszczędności i inwestycji przed końcem życia - wybrane przez 36 proc. ankietowanych.
"Takie informacje ich przerażają". Amerykanie boją się o emerytury
Według dziennika "istnieje kilka powodów, zarówno ekonomicznych, jak i społeczno-ekonomicznych , dla których Amerykanie mogą obecnie bardziej martwić się o to, że zanim umrą skończą im się pieniądze".
"Ludzie żyją dłużej. Inflacja jest wysoka. Rosną koszty opieki zdrowotnej i opieki długoterminowej. Coraz mniej pracowników przechodzi na emeryturę z emeryturami zapewniającymi gwarantowany strumień dochodów. Wszystkie te czynniki łącznie powodują wzrost oczekiwań co do tego, ile pieniędzy przeciętny Amerykanin może potrzebować, aby sfinansować nawet skromną emeryturę" - czytamy.