RAK
    Odszkodowania po powodzi. Sprawdzili ubezpieczycieli

    Odszkodowania po powodzi. Sprawdzili ubezpieczycieli

    3484 odsłon
    Odszkodowania po powodzi. Sprawdzili ubezpieczycieli

    Ubezpieczyciele w większości sprawnie wypłacali odszkodowania po powodzi z 2024 r. – ustalił UOKiK. Urząd ostrzega jednak, że źle dobrana polisa i nieaktualna suma ubezpieczenia mogą sprawić, że pieniądze nie wystarczą na odbudowę domu.

    Powódź z września i października 2024 r. najmocniej dotknęła mieszkańców województw dolnośląskiego, opolskiego, śląskiego i lubuskiego. Według danych przywołanych przez UOKiK poszkodowanych zostało 230 tys. osób, a blisko 5 tys. musiało zostać ewakuowanych z domów.

    UOKiK sprawdził wypłaty po powodzi

    Duża skala strat oznaczała również dużą liczbę zgłoszeń do towarzystw ubezpieczeniowych . Dlatego prezes UOKiK Tomasz Chróstny przeprowadził postępowanie wyjaśniające, którego celem było sprawdzenie, czy firmy ubezpieczeniowe rzetelnie rozpatrywały sprawy poszkodowanych konsumentów .

    Kierowcy kontra agresja na drogach. "5 milionów ludzi już sobie pomaga"

    Z analizy Urzędu wynika, że w większości przypadków likwidacja szkód przebiegała sprawnie i po myśli klientów. Odmowy wypłaty odszkodowania były nieliczne – w zależności od ubezpieczyciela ich odsetek wynosił od 1 do 4 proc.

    Powodem odmów były przede wszystkim zapisy w ogólnych warunkach umowy, które wyłączały odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń. Zdarzały się też przypadki braku ochrony z powodu okresu karencji albo nieprzedłużenia umowy przez konsumenta.

    UOKiK zwraca także uwagę na niską liczbę reklamacji. Konsumenci złożyli je w 3,5 proc. przypadków.

    • Nasza analiza wykazała, że zakłady ubezpieczeń rzetelnie podeszły do likwidacji szkód po powodzi. Nie oznacza to jednak, że nie ma obszarów wymagających poprawy. Konsumenci nie zawsze byli świadomi zakresu ubezpieczenia, dlatego zwracamy uwagę na konieczność dokładniejszego badania ich potrzeb. Lepsze dopasowanie ofert ubezpieczycieli do potrzeb konsumentów pozwoli skuteczniej ich chronić - mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

    Polisa może nie wystarczyć

    Najważniejszy problem wskazany przez Urząd dotyczy tego, czy polisy faktycznie odpowiadają potrzebom klientów. UOKiK podkreśla, że ubezpieczyciele powinni dokładniej badać indywidualne oczekiwania konsumentów dotyczące zakresu ochrony.

    Służyć mają temu formularze analizy potrzeb i wymagań klienta, czyli tzw. formularze APK. Według UOKiK obecnie większość firm ogranicza się jednak do minimalnego zakresu takich ankiet. Pytania bywają bardzo ogólne i dotyczą np. wykorzystywania nieruchomości do działalności gospodarczej albo zainteresowania ochroną przed kradzieżą z włamaniem.

    Urząd przypomina też, że klienci powinni regularnie aktualizować sumę ubezpieczenia. To maksymalna kwota, jaką ubezpieczyciel wypłaci w razie szkody. Jeśli suma jest zbyt niska, odszkodowanie może nie wystarczyć na naprawę zniszczeń albo odbudowę domu.

    Ma to szczególne znaczenie po ostatnich latach wzrostu kosztów budowy, remontów, materiałów i usług instalacyjnych. UOKiK ostrzega, że suma ubezpieczenia nieaktualizowana przez kilka lat może już nie odpowiadać realnym kosztom odtworzenia nieruchomości.

    Nie tylko wysokość składki

    UOKiK radzi, by przy wyborze polisy nie kierować się wyłącznie wysokością składki. Niższa cena może oznaczać węższy zakres ochrony albo wyłączenia, które ujawnią się dopiero po wystąpieniu szkody.

    Konsumenci powinni sprawdzić, co dokładnie obejmuje umowa . Polisa może nie chronić np. wyposażenia domu lub mieszkania, fotowoltaiki, ładowarki do samochodu elektrycznego czy pompy ciepła. Ważne są też zapisy dotyczące elementów trwale połączonych z budynkiem, takich jak meble w zabudowie czy instalacje. Ubezpieczyciele mogą różnie traktować je jako część nieruchomości albo ruchomości.

    UOKiK zaleca także samodzielne porównywanie ofert. Internetowe porównywarki nie pokazują wszystkich polis dostępnych na rynku, lecz tylko oferty ubezpieczycieli współpracujących z danym agentem.

    Absolwentka Stosunków Międzynarodowych, Administracji i Prawa. Zawodowe doświadczenie zdobywała m.in. w Gazecie Wrocławskiej i Radiu Wrocław. Polowanie na informacje i polityków ma we krwi. Nie gubi się także w gąszczu prawniczych paragrafów. Od dziecka zajmowała ją polityka, zamiast bajek ciekawsze było dla niej zaprzysiężenie prezydenta. Najpierw skończyła Stosunki Międzynarodowe, ale było jej mało, więc dołożyła do tego Administrację i Prawo na Uniwersytecie Wrocławskim. Pracowała w Gazecie Wrocławskiej i Radiu Wrocław. "Drogę jeszcze odnajdę, tymczasem z gubienia mam frajdę" - to jej dewiza na odkrywanie świata, dlatego najbardziej lubi atmosferę stacji benzynowych, dworców i lotnisk — żeby ciągle znajdować się w nowym a ciekawym miejscu. Jeść sushi pałeczkami nauczyła się dopiero w Japonii, więc to, jak się tańczy tango, zobaczy wkrótce w Argentynie. Ma pamięć do rozmów jak Truman Capote. Najbardziej lubi wracać do jego powieści "Z zimną krwią".

    Czytaj cały artykuł u źródła — Money.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era