Przez Małopolskę we wtorek przeszła potężna burza, która pozostawiła po sobie poważne zniszczenia. Strażacy musieli interweniować już ponad 130 razy. Usuwali z dróg połamane gałęzie i zabezpieczali zerwane poszycia dachowe. Najgroźniej było w okolicach Wieliczki, gdzie w wyniku upadku drzewa na pojazdy ucierpiała jedna osoba.
Autor: Patryk Kosmider/ Shutterstock Burza na niebie. W prognozie pogody jest tego więcej
Gwałtowne burze w Małopolsce. Kobieta poszkodowana w wypadku
Wtorkowe popołudnie przyniosło nad Małopolskę potężne nawałnice. Silny wiatr łamał gałęzie, zrywał poszycia dachowe i zrywał kable wysokiego napięcia. Małopolscy strażacy od kilku godzin próbują opanować sytuację. Do godziny 18:00 straż pożarna w całym województwie przyjęła już ponad 130 zgłoszeń, a kolejne wezwania wciąż napływają z różnych części regionu .
Najtrudniejsza sytuacja panuje w trzech powiatach: krakowskim, tarnowskim oraz bocheńskim, gdzie odnotowano najwięcej zniszczeń.
Niebezpieczna wichura nawiedziła także północną część kraju
Podobny poziom zagrożenia, choć wywołany nieco innymi czynnikami atmosferycznymi, występuje w północnych województwach Polski. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał tam alerty ostrzegające przed bardzo silnymi porywami wiatru. Na wybrzeżu wiatr może rozpędzać się nawet do 120 km/h, co stanowi ogromne zagrożenie.
Z kolei na Bałtyku synoptycy przewidują bardzo groźny sztorm, którego siła może dojść do 12 stopni w skali Beauforta. Z najnowszych prognoz wynika, że pogoda ulegnie poprawie dopiero w środę rano.