
0:00
O północy z 3 na 4 lipca rosyjskie media doniosły o wizycie Putina w „punkcie dowodzenia”. Ogłosił tam zdobycie Konstantyniwki i pogroził Zachodowi niesprecyzowana karą za pomaganie Ukrainie. Obiecał dalszy krwawy ostrzał ukraińskich miast. Był w mundurze. W tym czasie ukraińskie drony leciały na Moskwę i Petersburg.
Agnieszka Jędrzejczyk
Ostatni raz Władimir Putin przebrał się w mundur i udawał wizytę na froncie jesienią, kiedy nie wypaliła rosyjsko-amerykańska operacja z 28-punktowym planem pokojowym. Zgodnie z nim Ukraina miała zostać podporządkowana Moskwie, a ograniczenia dotyczące obronność miały być wprowadzone także na Polskę. Plan jednak wyciekł i został zablokowany, a Putin musiał okazać niezłomność.