Prokurator generalny Waldemar Żurek wystąpił o uchylenie immunitetu senatora KO Marcina Zawiły. Sprawa ma związek z przydziałem lokalu komunalnego w Jeleniej Górze. Jak wskazuje prokuratura, po umowie najmu mieszkanie sprzedano najemcom z 99 proc. bonifikatą, co mogło narazić miasto na stratę 169.542,10 zł.
Najważniejsze informacje:
Waldemar Żurek przekazał marszałek Senatu Małgorzacie Kidawie-Błońskiej wniosek o zgodę na pociągnięcie Marcina Zawiły do odpowiedzialności karnej.
Śledztwo dotyczy lat 2016–2018, gdy Zawiła był prezydentem Jeleniej Góry, a nie okresu sprawowania mandatu senatora.
Według śledczych lokal komunalny miał trafić do konkretnych osób z pominięciem procedury ofertowej, a następnie został sprzedany z 99 proc. bonifikatą.
Senator KO deklaruje, że zrzeknie się immunitetu i wyjaśnia, że decyzja dotyczyła osób, które straciły mieszkanie w pożarze.
Worki z piaskiem nie pomogły. Dramatyczna walka o lokale w Krynicy
Prokurator generalny Waldemar Żurek skierował do marszałek Senatu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie senatora Marcina Zawiły z Koalicji Obywatelskiej do odpowiedzialności karnej . Sprawa dotyczy okresu 2016–2018, gdy Zawiła pełnił funkcję prezydenta Jeleniej Góry. Nie był jeszcze wówczas senatorem.
Postępowanie dotyczy przydziału lokalu z miejskiego zasobu mieszkaniowego. Śledczy zgromadzili dowody wskazujące, że Zawiła mógł wyrazić zgodę na przydzielenie mieszkania komunalnego konkretnym osobom w sposób niezgodny z przepisami. Z ustaleń wynika, że osoby te miały następnie przeprowadzić remont we własnym zakresie i na własny koszt.
Prokuratura opisuje też dalszy ciąg tej sprawy, już po podpisaniu umowy najmu. "Po zawarciu umowy najmu lokal ten został sprzedany jego najemcom z zastosowaniem 99 proc. bonifikaty, co mogło skutkować uzyskaniem przez nich korzyści majątkowej oraz wyrządzeniem Miastu Jelenia Góra szkody majątkowej w wysokości 169.542,10 zł" - podała prokuratura.
Co zarzuca prokuratura w sprawie lokalu w Jeleniej Górze?
W ocenie śledczych senator mógł dopuścić się przekroczenia uprawnień i zaniedbania. Według prokuratury miał przy tym działać "wspólnie i w porozumieniu z ustalonymi osobami oraz w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez inne osoby" .
Rzecznik prasowy prokuratora generalnego, prok. Anna Adamiak, poinformowała, że w sprawie przesłuchano świadków. Śledczy mieli też zabezpieczyć dokumentację dotyczącą procedury przydziału lokalu, który należał do miejskiego zasobu mieszkaniowego .
Na podstawie zebranych materiałów śledczy uznali, że mogło dojść do naruszenia zarówno procedur przydzielania lokali, jak i zasad dotyczących odstępstw od tych procedur. "Uzyskano materiał dowodowy dostatecznie uzasadniający popełnienie przez senatora Marcina Zawiłę przestępstwa nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego" - podała prok. Adamiak.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości