
Troja istnieje naprawdę i nie znajduje się w Grecji. Miasto ma aż 5 tys. lat historii Fot. kadr z filmu "Odyseja" / Universal Pictures "Odyseja" w reżyserii Nolana rozgrzewa widzów znacznie skuteczniej niż lipcowe upały. Sale kinowe w wielu polskich miastach są wypchane po brzegi, a zarobki produkcji już liczone są w setkach milionów złotych. Po takim sukcesie kwestią czasu pozostaje, kiedy turyści ruszą w ślad za bohaterami produkcji. Przygody nie powinni zaczynać jednak w Grecji.
"Odyseja" to piękna opowieść pełna historii o bogach, herosach, miłości i wierności. Choć Homer włożył do niej wiele nieistniejących postaci i miejsc, to swoje dzieło oparł na prawdziwych wydarzeniach i lokalizacjach. Od XIX wieku wiemy, że Troja istniała naprawdę, a jej historia była znacznie bardziej złożona, niż przedstawił to grecki pisarz i Christopher Nolan.
Troja nie znajduje się w Grecji. Miasto ma aż 5 tys. lat historii
Jeżeli chcecie zagłębić się w historię Troi, możecie odwiedzić wystawę w rzymskim Koloseum, która zawiera dziesiątki nigdy wcześniej nieeksponowanych w Italii eksponatów związanych z tym antycznym miastem. Jednak chcąc przespacerować się uliczkami tego historycznego miejsca, musicie zaplanować podróż do Turcji.
Historyczna Troja została odkryta w 1870 roku. Jej odkrywcą został niemiecki archeolog-amator Heinrich Schliemann, który na ruiny pasujące do tych opisanych przez Homera trafił na wzgórzu Hisarlık. Naukowcy przypuszczają, że opisane w "Iliadzie" i "Odysei" wydarzenia miały miejsce ok. XIII-XII wieku przed naszą erą i były tylko jedną z wielu wojen, które zrujnowały to miasto.
Spacerując dziś po Troi, a w zasadzie po stanowisku archeologicznym niedaleko miasta Çanakkale w Turcji Egejskiej, można zobaczyć, jak jego układ zmieniał się na przestrzeni lat. Naukowcy szacują, że stanowisko ukazuje 5000 lat nieprzerwanego osadnictwa w tym miejscu. Ze względu na położenie między Morzem Egejskim a Morzem Czarnym, fantastycznie rozwijał się tam handel. Z tego też powodu kolejne narody chciały przejąć nad nim kontrolę, doprowadzając do licznych wojen.
Odwiedzając to miejsce, już na starcie zobaczycie słynnego konia trojańskiego. W historię miasta zagłębicie się, oglądając ekspozycje w Muzeum Troi albo po prostu spacerując między zachowanymi do dziś ulicami i murami.
261 mln dolarów w pierwszych dniach. "Odyseja" jednym z najbardziej kasowych filmów tego roku
Na popularność tureckiej Troi z pewnością będzie miał wpływ sukces "Odysei" w reżyserii Christophera Nolana . Tylko w pierwszy weekend po premierze produkcja zarobiła aż 118,3 mln dolarów. Od środy 15 lipca, kiedy to zaczęły się projekcje , film zgarnął 264,1 mln dolarów na całym świecie. W Polsce i 46 innych krajach naszego globu jest to najbardziej dochodowe dzieło Nolana w historii . W 2026 roku lepsze wyniki finansowe odnotowały jedynie dwie animacje – "Toy Story 5" i "The Super Mario Galaxy Movie".
Ponieważ nic nie wskazuje na to, żeby zainteresowanie historią Odyseusza ( choć część recenzji pozostaje dość krytyczna ) miało zmaleć, lada moment możemy spodziewać się zalewu turystów podróżujących śladem tego filmu. I co ciekawe, drogi niekoniecznie będą prowadziły do Grecji. Wiele scen kręcono bowiem na wybrzeżu Favignany, włoskiej wyspy nieopodal Sycylii. To właśnie tam znajduje się m.in. zamek Castello di Santa Caterina, który w produkcji Nolana pełni funkcję domu Odyseusza.
W Grecji zajrzyjcie do zamków Methoni i Akrokorynt, które były tłem dla antycznego świata. Sceny z powrotu Odyseusza do Itaki kręcono także w Pylos i Jaskini Nestora na Peloponezie. Na półwyspie Peloponeskim znajduje się również plaża Voidokilia. Jej charakterystyczny piaszczysty łuk został filmowym wybrzeżem Itaki.
Jednak chcąc odwiedzić każdą lokację z produkcji Nolana, musicie w sumie odwiedzić aż 6 krajów. Oprócz wspomnianych wcześniej Włoch i Grecji były to także: Szkocja (surowe wybrzeże zatoki Moray Firth, las Culbin i zamek Findlater oraz hale nagraniowe), Islandia (wulkaniczne krajobrazy, góry Hjörleifshöfði i czarne plaże zmieniły się w Hades), Maroko (m.in. w Marrakeszu i As-Sawirze stworzono nową Troję) oraz Sahara Zachodnia. Część scen kręcono również w studiach w Stanach Zjednoczonych. Ostatecznie nie można więc wykluczyć, że w sezonie, w którym Polacy porzucają Turcję i Egipt , filmowy szlak może okazać się kuszącą alternatywą.