Ceny ropy Brent przebiły w poniedziałek rano na otwarciu handlu w Azji poziom 90 dolarów za baryłkę, osiągając najwyższe wartości od połowy czerwca. To gwałtowna reakcja rynków na eskalację konfliktu militarnego między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
Notowania ropy Brent z dostawą na wrzesień skoczyły o ponad 3 proc. do ok. 90,50 USD, a amerykańskiej WTI do 84,50 USD.
USA uderzają w Iran. Ceny ropy reagują skokiem
Wzrosty to efekt zaostrzenia działań zbrojnych w regionie Zatoki Perskiej. Amerykańskie wojsko dziewiątą noc z rzędu ostrzeliwało cele w Iranie.
Co dalej z sytuacją na linii USA-Iran? "To może być właśnie taka wojna"
Jak poinformowało w niedzielę Dowództwo Centralne USA (CENTCOM), celem tych działań jest "dalsze osłabianie irańskich zdolności wojskowych wykorzystywanych do przeprowadzania ataków na statki handlowe oraz cywilnych marynarzy przepływających przez cieśninę Ormuz ".
Teheran, uznając zawieszenie broni za zerwane, odpowiedział m.in. atakiem na instalację naftową w Kuwejcie. Brytyjska agencja bezpieczeństwa morskiego (UKMTO) poinformowała o płonącym statku w cieśninie Ormuz. Krótko potem Irańska Gwardia Rewolucyjna (IRGC), cytowana przez agencję informacyjną Tasnim, oświadczyła, że w południowej części cieśniny Ormuz doszło do "wybuchu" dwóch tankowców.
" Przeprawa ta jest niebezpieczna dla transportu nawozów chemicznych , a nawet pojedynczej kropli ropy i gazu" - ostrzegła IRGC, dodając, że korytarz ten pozostanie niebezpieczny tak długo, jak długo będą trwały operacje wojskowe USA w regionie.
Władze Iranu usiłują przejąć kontrolę nad Ormuzem, przewężeniem Zatoki Perskiej, przez które przed rozpoczętą 28 lutego wojną USA i Izraela z Iranem przepływało 20 proc. światowego eksportu ropy i gazu.
Absolwentka Stosunków Międzynarodowych, Administracji i Prawa. Zawodowe doświadczenie zdobywała m.in. w Gazecie Wrocławskiej i Radiu Wrocław. Polowanie na informacje i polityków ma we krwi. Nie gubi się także w gąszczu prawniczych paragrafów. Od dziecka zajmowała ją polityka, zamiast bajek ciekawsze było dla niej zaprzysiężenie prezydenta. Najpierw skończyła Stosunki Międzynarodowe, ale było jej mało, więc dołożyła do tego Administrację i Prawo na Uniwersytecie Wrocławskim. Pracowała w Gazecie Wrocławskiej i Radiu Wrocław. "Drogę jeszcze odnajdę, tymczasem z gubienia mam frajdę" - to jej dewiza na odkrywanie świata, dlatego najbardziej lubi atmosferę stacji benzynowych, dworców i lotnisk — żeby ciągle znajdować się w nowym a ciekawym miejscu. Jeść sushi pałeczkami nauczyła się dopiero w Japonii, więc to, jak się tańczy tango, zobaczy wkrótce w Argentynie. Ma pamięć do rozmów jak Truman Capote. Najbardziej lubi wracać do jego powieści "Z zimną krwią".