Aktualizacja: 14.07.2026 08:19 Publikacja: 14.07.2026 08:12 Donald Tusk Foto: PAP - Kluczowe z naszego punktu widzenia jest nasza wspólna decyzja o tym, że pierwsze ćwiczenia, w których będą brały udział wojska francuski
Donald Tusk
Foto: PAP
Kluczowe z naszego punktu widzenia jest nasza wspólna decyzja o tym, że pierwsze ćwiczenia, w których będą brały udział wojska francuskie i brytyjskie, manewry odbędą się w Polsce jesienią tego roku i będą to ćwiczenia, które przygotują całą koalicję zgromadzoną w Paryżu do realnych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, ale także dla regionu – oświadczył premier.
Po ostatnich wystąpieniach m.in. rosyjskiego prezydenta (Władimira) Putina, wystąpieniach pełnych gróźb, po ostatnim ataku na Kijów, widać wyraźnie, że ta eskalacja, o której mówię od dłuższego czasu ze strony Rosji jest możliwa. Dlatego z wielką satysfakcją przyjęliśmy decyzję, że Polska będzie gościła nie tylko żołnierzy amerykańskich, ale także brytyjskich i francuskich. Na razie to są ćwiczenia, ale zapowiedziałem wczoraj, że Polska będzie przygotowała się także logistycznie, finansowo, do stałej obecności wojsk nie tylko amerykańskich, ale także naszych wojsk sojuszniczych w Europie – podkreślił Tusk.
Premier przypomniał, że „Europa musi wziąć na siebie większą odpowiedzialność za swoje bezpieczeństwo”, a „kluczowa rola Polski w tym zakresie jest doceniana”.
Dopytywany o to, czy polskie wojsko weźmie udział w zaplanowanych ćwiczeniach, Tusk odparł, że „założenie jest, że ćwiczenia będą miały charakter wielonarodowy”. - Przyjadą do nas głównie Francuzi i Brytyjczycy, natomiast oczywiście Polska od samego początku jest w to zaangażowana, m.in. nasze dowództwo w Bydgoszczy , które odpowiada za logistykę, za przygotowanie zaplecza w kontekście wojny rosyjsko-ukraińskiej. Nie tylko będziemy uczestniczyli, ale też jesteśmy gospodarzami tych ćwiczeń - wyjaśnił.
Więcej informacji wkrótce
Masz aktywną subskrypcję? Zaloguj się lub wypróbuj za darmo wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas