RAK
    Spotkanie Kaczyński-Morawiecki dobiegło końca. "Konstruktywne"

    Spotkanie Kaczyński-Morawiecki dobiegło końca. "Konstruktywne"

    2647 odsłon
    Spotkanie Kaczyński-Morawiecki dobiegło końca. "Konstruktywne"
    • Spotkanie trwało 2,5 godziny. Mogę powiedzieć tyle, że było ono konstruktywne i na pewno ze strony Mateusza Morawieckiego jest chęć tego, aby zachować jedność - powiedział w studiu Polsatu Piotr Muller, członek stowarzyszenia byłego premiera.

    • Natomiast pan premier pokrótce zreferował to w taki sposób, że to była konstruktywna rozmowa, ale jeszcze bez żadnych finalnych konkluzji - dodał były rzecznik rządu.

    Jarosław Kaczyński postawił politykom PiS ultimatum: "stowarzyszenie albo partia". Kierownictwo PiS podjęło w środę uchwałę, w której zobowiązało działaczy partii do wystąpienia ze stowarzyszeń "prowadzących działalność polityczną" w ramach ugrupowania.

    Polska będzie o niej mówić. Jest nowy zwiastun

    Rzecznik PiS poinformował, że jeśli ktoś nie zrezygnuje z działalności w takich stowarzyszeniach, "wówczas zostanie uruchomiona procedura wykluczenia z partii za pośrednictwem Komitetu Politycznego". Termin na podjęcie decyzji przez każdego parlamentarzystę upływa 23 lipca br.

    • Nie mam informacji, żeby coś się zmieniło w tym zakresie - przyznał Muller po rozmowie Kaczyńskiego z Morawieckim. - Rozmowa miała charakter konstruktywny, co mnie cieszy, bo myślę, że finalnie po obu stronach jest dobra wola, żeby przygotowywać program wyborczy i siłę naszej partii po to, by odsunąć obecny rząd - dodawał były rzecznik rządu..

    Muller odniósł się także do głosów wskazujących na to, że Mateusz Morawiecki i jego zwolennicy zostaną wyrzuceni z partii. - Jestem głęboko przekonany, że nikt nas z Prawa i Sprawiedliwości nie wyrzuci. My się nigdzie nie wybieramy i mam nadzieję, że takiej nietrafionej decyzji nie będzie , bo to oznaczałoby po prostu rozbicie całego obozu prawicowego w Polsce - zaznaczył.

    Więcej wkrótce.

    W strukturach Wirtualnej Polski od 2018 roku. Wywodzi się ze sportu i to w tej dziedzinie zaczynał przygodę z dziennikarstwem. Opolanin na emigracji w Krakowie. Po powrotach do domu rodzinnego wita go stęskniony (i głodny) kocur brytyjski.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era