Siły USA w Europie będą bardziej wsparciem z dystansu niż "piechotą na miejscu" - ocenił w Rzymie wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski. Amerykańskie bazy mają pozostać w Europie w zmniejszonym wymiarze, a Polska złożyła ofertę budowy infrastruktury pod drugą stałą bazę.
Najważniejsze informacje:
Sikorski porównał rolę USA w Europie do "kawalerii za wzgórzem", wskazując na mniejszą obecność na linii frontu.
Według PAP, Polska zabiega o drugą amerykańską bazę; funkcjonuje już stała instalacja w Redzikowie.
Szef MSZ wezwał państwa UE do realizacji zobowiązań wydatkowych na obronność uzgodnionych na szczycie w Hadze.
Minister ocenił, że Rosja słabnie gospodarczo, a linia frontu na Ukrainie pozostaje płynna i silnie nasycona ogniem.
Krzyki podczas obchodów. Rocznica zbrodni wołyńskiej w stolicy
Sikorski w rozmowie z PAP odrzucił tezę "La Stampy" o "NATO 3.0" jako postamerykańskim sojuszu. Podkreślił, że Waszyngton szczerze zapowiada przesunięcie części zdolności na inne teatry, a luki mają wypełnić Europejczycy. Zaznaczył, że Europa jest dziś bogatsza niż w latach 50. i powinna wzmacniać własne zdolności.
Sikorski o mniejszej roli USA. "Kawaleria za wzgórzem"
Nawiązując do amerykańskiej obecności wojskowej, wskazał bazy w Ramstein, Sigonelli i Neapolu oraz plany Warszawy. Polska ma stałą instalację w Redzikowie, a rząd przesłał do USA ofertę budowy zaplecza logistycznego i mieszkaniowego pod drugą bazę. Według PAP, minister ocenił ten kierunek jako właściwy wobec realnego zagrożenia na wschodniej flance.
Szef MSZ wezwał do realizacji obietnic wydatkowych przyjętych w Hadze do końca dekady. Ocenił, że większość państw jest na właściwym kursie, a Polska "robi to z nawiązką". W kontekście włoskich rozważań o przystąpieniu do unijnego programu SAFE stwierdził, że to czas na działanie, nie na wahanie.
Wyjaśnił, że SAFE to preferencyjna pożyczka i decyzje każdy rząd musi kalkulować sam. Polska, jak mówił, najszybciej złożyła kompletne projekty i zakontraktowała pełną pulę. Dodał, że przy słabszym od Komisji Europejskiej ratingu kraj skorzysta bardziej, bo pożyczki z SAFE są dla nas "o połowę tańsze".
Zmiana inicjatywy na froncie wojennym
Opisując wojnę w Ukrainie, zaznaczył, że inicjatywa zmieniała strony. Teraz na morzu i w powietrzu jest remis, a Kijów stosuje skuteczniejszą taktykę uderzeń w rafinerie. Podkreślił, że na ziemi front to 50‑kilometrowa "killzone", gdzie każdy ruch szybko spotyka się z ogniem obu stron.
W ocenie wicepremiera rosyjska gospodarka "zaczyna szwankować", co mają ilustrować kolejki aut przed stacjami paliw widoczne na zdjęciach satelitarnych. Jak podaje PAP, dodał, że Władimir Putin szuka wyjścia politycznego i powinien obniżyć ambicje, zanim będzie za późno.
Redaktor WP Wiadomości. Rybniczanin z urodzenia, wrocławianin z wyboru. Zakochany w sporcie i Wrocławiu.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości