
24 czerwca 2026 roku w północnej części Wenezueli doszło do dwóch potężnych trzęsień ziemi o magnitudzie 7,2 i 7,5. Wstrząsy nastąpiły w odstępie zaledwie kilkudziesięciu sekund, siejąc spustoszenie w stolicy kraju, Caracas, oraz w nadmorskim stanie La Guaira. Najnowszy bilans ofiar, ogłoszony przez przewodniczącego parlamentu Jorge Rodrigueza, jest zatrważający: co najmniej 4490 osób zginęło, a liczba rannych sięga już 16 740.
To jednak nie koniec tragicznych statystyk. 17 907 osób straciło dach nad głową, a niemal 30 tysięcy osób uznaje się za zaginione – to dane z nieoficjalnych rejestrów, ponieważ władze od pierwszych dni po katastrofie nie aktualizowały oficjalnych szacunków . W obozach przejściowych, na stadionach, placach i w parkach, gdzie schronili się ocaleni, panują dramatyczne warunki.
Walka o życie i zdrowie: zagraniczne ekipy medyczne na pierwszej linii frontu
Na miejscu tragedii od pierwszych godzin pojawiły się zagraniczne ekipy ratunkowe i medyczne. Szpitale polowe rozstawione przez zespoły z Meksyku, Stanów Zjednoczonych, Brazylii i Hiszpanii działają na najwyższych obrotach, szczególnie w najbardziej poszkodowanym stanie La Guaira. Lekarze nie tylko ratują życie rannym, ale także walczą z narastającym zagrożeniem epidemicznym.
Brak dostępu do czystej wody, przepełnione obozy i ograniczone możliwości szczepień sprawiają, że sytuacja sanitarna staje się coraz bardziej krytyczna. Panamerykańska Organizacja Zdrowia (PAHO) ostrzega, że odpowiedź na katastrofę weszła w „nową, równie krytyczną fazę”. Dyrektor PAHO, Jarbas Barbosa, podkreśla, że zagrożenie dla zdrowia publicznego jest ogromne i dalekie od zakończenia.
Oprócz leczenia urazów i infekcji, zespoły medyczne skupiają się również na wsparciu psychologicznym dla osób, które przeżyły traumę i straciły bliskich. W obliczu tak wielkiej tragedii, pomoc psychologiczna staje się równie ważna jak wsparcie medyczne.