Julia Dybowska, którą na Instagramie śledzi blisko 460 tys. internautów, pokazała serię zdjęć w bikini i narobiła zamieszania. Celebrytka słynie bowiem ze swojej wyjątkowo smukłej sylwetki, którą w niewielkim, dwuczęściowym kostiumie kąpielowym widać w każdym szczególe. Niektórzy zachwycają się figurą influencerki, inni martwią o jej zdrowie, a ona? Wydaje się żyć swoim najlepszym życiem.
Julia Dybowska rozpala emocje. Wszystko przez jej figurę
Julia Dybowska po raz kolejny znalazła się w centrum zainteresowania internautów. Influencerka, nazywana przez wielu " polską Barbie ", opublikowała nowe zdjęcia, na których zaprezentowała swoją wyjątkowo szczupłą sylwetkę. Fotografie błyskawicznie obiegły media społecznościowe i wywołały lawinę komentarzy. Jak zawsze, jedni zachwycają się jej figurą i stylem, inni przyznawają, że wygląd influencerki budzi u nich niepokój . Dlaczego? Julia jest bardzo smukła, a czerwone bikini, w którym pozowała do ujęć na tle morza i błękitnego nieba, nie pozostawiło pola dla wyobraźni.
Dybowska, która właśnie przebywa na włoskiej Sardynii, od lat pokazuje w sieci luksusowe życie u boku miliardera Roberta Tchenguiza. Egzotyczne podróże w ciepłe miejsca pełne palm, ekskluzywne hotele aż ociekające od luksusu, markowe kreacje i wystawne kolacje to stałe elementy jej życia, a także internetowego wizerunku. Tym razem jednak to nie bajkowa sceneria przyciągnęła największą uwagę obserwatorów, lecz niezwykle drobna, wręcz wychudzona figura Julii.
Dybowska w bikini
Pod zdjęciami Dybowskiej niegdy nie brakuje komplementów. Fani piszą o Dybowskiej jako o "pięknej", "zjawiskowej" i "perfekcyjnej", podziwiając jej wygląd oraz nienaganne stylizacje z przepięknymi miejscami w tle. Równocześnie pojawiają się także głosy osób, które przyznają, że z każdą kolejną publikacją coraz bardziej martwią się o sylwetkę influencerki. Sama Julia nie odnosi się do tych komentarzy i konsekwentnie publikuje kolejne kadry ze swoich zagranicznych wyjazdów.
A co wy myślicie?