Cena ropy Brent wzrosła w środę wieczorem o ponad 5 procent, przebijając na krótko barierę 80 dol. za baryłkę. Rynek zareagował w ten sposób na nawrót napięcia na Bliskim Wschodzie i zapowiedzi Donalda Trumpa dotyczące kolejnych działań wobec Iranu. Teheran potwierdził kolejne uderzenie USA.
Kontrakty terminowe na ropę Brent sięgnęły 80 dol. za baryłkę około godziny 18. To najwyższy poziom od 22 czerwca. Wzrost zbiegł się z wypowiedziami prezydenta USA podczas środowego szczytu NATO w Ankarze, gdzie zapowiedział, że jeszcze tego samego wieczoru może dojść do następnych ataków na Iran .
Ropa idzie w górę. Eskalacja Trumpa ws. Iranu
Trump ocenił też, że zawieszenie broni przestało obowiązywać i zagroził kolejnymi uderzeniami oraz nową blokadą. "Uprzedzam, dziś wieczorem zaatakujemy ich mocno" - powiedział. Dodał, że nie chce mieć nic do czynienia z Irańczykami, bo są to "chorzy ludzie".
W ocenie ekspertów, kilkuprocentowy wzrost cen ropy w ciągu dnia, w takich okolicznościach, jest zrozumiały.
Wnioski z wojny z Iranem. Prezes producenta satelitów zabiera głos
Pięcioprocentowy skok cen ropy wynika nie tyle z dzisiejszej sytuacji podażowej, ile z ponownej wyceny prawdopodobieństwa przyszłych zakłóceń. Cieśnina Ormuz pozostaje jednym z najważniejszych korytarzy energetycznych na świecie, a każda sugestia załamania negocjacji zwiększa ryzyko ponownych przerw w dostawach lub zaostrzenia sankcji - przekazała Daniela Hathorn, analityczka rynku finansowego z Capital.com. We wtorek Stany Zjednoczone cofnęły zwolnienie z sankcji, które pozwalało Iranowi sprzedawać ropę. Waszyngton podjął tę decyzję po atakach na jednostki przepływające przez cieśninę Ormuz. W nocy z wtorku na środę dowództwo centralne USA poinformowało, że siły amerykańskie rozpoczęły uderzenia w odpowiedzi na niedawne irańskie ataki na statki handlowe.
W środę Amerykanie kontynuowali uderzenia. "Ośmiu irańskich żołnierzy zginęło w środę rano w amerykańskich atakach na południową część Iranu" - podały irańskie media państwowe za komunikatem tamtejszej armii. Celem uderzeń były miasta Bandar Abbas i Buszehr.
Trump: ropa będzie bardzo łatwo dostępna
Tego samego dnia Trump odpowiedział dziennikarzom, że nie sądzi, iż znowu zacznie się wojna USA z Iranem . - Myślę, że to pójdzie bardzo szybko. Trafili kilka statków, więc uderzymy ich znacznie mocniej. Kiedy uderzą, (my) uderzamy 10 razy mocniej - powiedział Trump. Dodał, że może przeprowadzić kolejne ataki tego wieczoru, ale ocenił, że nie przerodzi się to w długi konflikt.
Tymczasowe zawieszenie broni, podpisane w połowie czerwca przy mediacji Pakistanu, miało dać USA i Iranowi 60 dni na rozmowy o trwałym porozumieniu. Pośrednie negocjacje w Katarze zakończyły się jednak w zeszłym tygodniu bez postępu.
Źródło: stooq, PAP
Dziennikarz i wydawca money.pl od listopada 2024 roku. Wcześniej redaktor wiadomości serwisu radiozet.pl. Zaczynał od mediów akademickich i prasy lokalnej. Politolog z wykształcenia, dziennikarz z pasji, w meandrach świata ekonomii z wyboru. Szczególnie bliskie są mi sprawy społeczne.