
Od dawna zarówno sami rolnicy, jak i niektóre organizacje rolnicze postulowały o ułatwienia dotyczące wykonywania badań technicznych pojazdów rolniczych. I nie chodziło nawet o zmiany dotyczące samych wymogów diagnostycznych, ale przede wszystkim ułatwienia dostępu do badań. Bardzo często okręgowe stacje diagnostyczne (nie mówimy tu już o stacjach podstawowych, gdzie mogą być badane maszyny o DMC do 3,5 t) znajdują się o kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt kilometrów od gospodarstwa.
Dojazd na stację sprzętem rolniczym w takiej sytuacji wiąże się z wieloma niedognościami: stratą czasu, paliwa (pieniędzy), tamowaniem ruchu pojazdem wolnobieżnym. A przecież w większości gospodarstw zarejestrowanych pojazdów, które wymagają okresowych badań technicznych najczęściej jest kilka lub kilkanaście. Stąd też od dawna postulowany był pomysł "dojazdu stacji diagnostycznej" do rolnika.