
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez potwierdził, że pojawi się w niedzielę na finale piłkarskich mistrzostw świata w USA, gdzie reprezentacja jego kraju zmierzy się z Argentyną. Na stadionie będzie również prezydent USA Donald Trump, mimo że relacje obu polityków od miesięcy pozostają napięte. Zaproszenie na mecz odrzuciła natomiast przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.
Matt Slocum/AP/PAP/EPA/SAUL LOEB / POOL/Roman RiosBENOIT TESSIER / POOL Rzecznik hiszpańskiego rządu potwierdził, że Pedro Sanchez będzie obecny na finale rozgrywanym na MetLife Stadium w New Jersey. W loży VIP zasiądzie również król Hiszpanii Filip VI wraz z rodziną królewską.
Na stadionie pojawi się także Donald Trump. Jak podkreślił rzecznik rządu w Madrycie, hiszpański premier przyleci wyłącznie na mecz i zaraz po jego zakończeniu wróci do Europy. Nie planuje żadnych spotkań z przedstawicielami amerykańskiej administracji.
Relacje Trumpa i Sancheza od miesięcy są napięte
Możliwe spotkanie obu przywódców zwraca uwagę ze względu na napięcia między Madrytem a Waszyngtonem. Pedro Sanchez wielokrotnie krytykował politykę zagraniczną Donalda Trumpa, m.in. w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie.
Hiszpański rząd odmówił także zwiększenia wydatków na obronność do 5 proc. PKB, czego od sojuszników NATO domagał się amerykański prezydent.
Podczas lipcowego szczytu NATO w Ankarze Trump zagroził nawet Hiszpanii konsekwencjami handlowymi, określając ją jako "najgorszego sojusznika". Dzień później wycofał się jednak z tej zapowiedzi.
Ursula von der Leyen i prezydent Argentyny odmówili udziału w finale MŚ
Zaproszenie na finał otrzymała również przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Przewodnicząca otrzymała zaproszenie na finał mistrzostw świata, ale ze względu na obowiązki wynikające z kalendarza nie weźmie w nim udziału - przekazała rzeczniczka Komisji Europejskiej Paula Pinho.
W ostatnich dniach szefowa KE odwiedziła Kijów oraz uczestniczyła w obchodach francuskiego Święta Narodowego w Paryżu. W poniedziałek ma spotkać się w Brukseli z byłym prezesem Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghim.
Na finale zabraknie także prezydenta Argentyny Javiera Mileia. Według mediów zrezygnował z wyjazdu z powodów przesądów i zamierza oglądać mecz w domu.
Relacje Mileia z Pedro Sánchezem od dawna pozostają napięte. Argentyński prezydent wielokrotnie publicznie atakował hiszpańskiego premiera oraz jego żonę.