Uczestnicy środowego spotkania klubu Koalicji Obywatelskiej z premierem Donaldem Tuskiem określili je jako rozmowę o charakterze motywacyjnym, służącą mobilizacji przed rokiem wyborczym oraz dającą posłom możliwość przedstawienia swoich opinii. Narada trwała blisko trzy godziny.
Donald Tusk rozmawiał z klubem KO. Posłowie o mobilizacji przed rokiem wyborczym
Spotkanie klubu KO z premierem i liderem partii Donaldem Tuskiem w warszawskim hotelu Mercure Grand trwało blisko trzy godziny. Po spotkaniu posłowie niechętnie wypowiadali się o jego przebiegu. Sam premier Tusk, by uniknąć spotkania z dziennikarzami, opuścił hotel tylnym wyjściem.
Podczas obrad była mowa o aferze wokół Szpitala Południowego, ale, jak powiedział dziennikarzom poseł Witold Zembaczyński, „to nie był klub służący temu, aby patrzyć w przeszłość, to był klub na przyszłość”.
KO omawiała problemy i zadania na najbliższy rok
Spotkanie polegało na tym, relacjonowali posłowie, że najpierw głos zabrał premier, potem były wypowiedzi i pytania posłów do premiera oraz jego odpowiedzi. Lubnauer przyznała, że „byli praktycznie wszyscy posłowie Koalicji Obywatelskiej, którzy są w rządzie”. Byli też ministrowie spoza klubu, choć np. minister finansów i gospodarki Andrzej Domański przybył dopiero pod sam koniec spotkania. (PAP)
pś/ rbk/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu
Czytaj cały artykuł u źródła — Prawo Gospodarka Gazeta Prawna (gnews)