
Wojsko USA jest gotowe, chętne i zdolne - ogłosił Donald Trump. Poinformował o możliwym ataku na Iran. W ten sposób odniósł się do doniesień o planach zamachu na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Zaprzeczył jednocześnie, że informacje o planowanym zamachu na niego przekazał Izrael. - Byłem numerem jeden od długiego czasu i takie jest życie. Mam nadzieję, że będziecie za mną tęsknić - powiedział.
PAP/EPA/FILIP SINGER "1000 pocisków jest już namierzonych i załadowanych, wycelowanych w Islamską Republikę Iranu , a tysiące kolejnych ma zostać natychmiast wystrzelonych, jeśli rząd Iranu podejmie działania, by zrealizować groźbę, wyrażaną w wielu zakątkach świata, zamachu na urzędującego prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki , w tym przypadku MNIE!" - napisał Donald Trump we wpisie na platformie Truth Social.
"Rozkazy zostały już wydane, a wojsko USA jest gotowe, chętne i zdolne, przez okres jednego roku, z możliwością przedłużenia, do całkowitego zdziesiątkowania i zniszczenia wszystkich obszarów Iranu – CHWAŁA ALLAHOWI!" - zakończył.
Doniesienia o planach zamachu na prezydenta USA. Co planuje Iran?
Wpis Trumpa odnosi się do doniesień dot. planowania przez Iran zamachu na niego , o czym według prasy miał ostrzec go Izrael . Sam Trump jeszcze w środę mówił, że jest na szczycie „nowej listy” osób do zabicia przez Iran. Według "Wall Street Journal" ostrzeżenie to, choć nie zostało uznane za bardzo wiarygodne, skłoniło Biały Dom, by podróż powrotną ze szczytu NATO w Turcji prezydent odbył starym samolotem Air Force One , a nie nowym, podarowanym przez Katar, który ma nie posiadać takich zabezpieczeń i systemów przeciwrakietowych.
Pytany o to podczas szczytu Trump powiedział, że wyszła "nowa lista" osób, które Iran chce zabić i że jest na jej czele. Dodał jednak, że nie użył nowego samolotu w drodze z Ankary, bo chciał, by obejrzeli go żołnierze w bazie Mildenhall w Wielkiej Brytanii. Tam właśnie doszło do międzylądowania i zamiany starego samolotu na nowy.
Trump już wcześniej w piątek zaprzeczył o roli Izraela oraz powiadomił o wydaniu dyspozycji wojsku w wywiadzie dla "New York Post".
Prezydent USA wskazał, że nie ma żadnego nowego planu zamachu na niego przez Iran, ale zaznaczył, że Teheran od lat pragnie jego śmierci. - Od dawna figuruję na ich liście. Z tym właśnie mamy do czynienia - powiedział Trump.
Bombardowanie "na poziomie nie widzianym wcześniej"
Amerykański przywódca wyjawił, że zostawił instrukcje wojsku, by "jeśli cokolwiek się stanie, żeby dosłownie zbombardować ich na poziomie nie widzianym nigdy wcześniej".
Prezydent USA miał już wcześniej - po zakończeniu jego pierwszej kadencji - być na celowniku Iranu, w ramach odwetu za zabicie dowódcy sił specjalnych Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej gen. Kasema Sulejmaniego . Amerykańskie służby wykryły i udaremniły też zamachy na byłego doradcę Trumpa Johna Boltona oraz b. sekretarza stanu Mike'a Pompeo.