
Rosja uruchomiła machinę propagandową, która uderzyć ma w zbliżającą się kampanię wyborczą w Mołdawii - ostrzegają tamtejsze służby bezpieczeństwa. Celem Kremla są m.in. młodzi internauci na platformach społecznościowych, których starają się przekonać do poparcia jawnie prorosyjskich koalicji partyjnych.
Kremlin / Maptiler.com / evgheniagutul Oświadczenie na temat poważnego zagrożenia ze strony Kremla i próby wpływu na kampanię wyborczą, a następnie same wybory, wydał dyrektor Służby Wywiadu i Bezpieczeństwa Mołdawii (SIS).
Według Aleksandru Mustace głównym celem Moskwy jest obecnie podważenie zaufania obywateli Mołdawii do własnych instytucji państwowych i całego systemu demokratycznego . Szef służb bezpieczeństwa podkreślił, że choć kraj jest dobrze przygotowany na takie wyzwania, to Rosjanie stale zmieniają swoje sposoby.
Kreml zmienia platformę do propagandowego ataku
Mustace zauważył, że w ostatnim czasie aktywność propagandowa Rosji znacząco wzrosła, ale różni się od tej, którą stosowano w wyborach w 2025 roku. Wówczas główną platformą szerzenia dezinformacji była aplikacja Telegram, teraz jest to TikTok, a także Facebook .
Przyspieszone wybory w Mołdawii
3 lipca premier Mołdawii Aleksandru Munteanu ogłosił, że rezygnuje ze stanowiska . Polityk stwierdził, że nie jest już w stanie wykonywać swoich obowiązków zgodnie z własnymi zasadami.
"Przyjąłem propozycję objęcia stanowiska premiera z wielką odpowiedzialnością i głębokim przekonaniem , że mogę przyczynić się do zmian na lepsze. W chwili, gdy zdałem sobie sprawę, że nie jestem już w stanie pełnić swojej funkcji zgodnie z moimi zasadami i przekonaniami, postanowiłem odejść " - napisał w mediach społecznościowych.
Decyzja Munteanu najprawdopodobniej związana była ze skandalami korupcyjnymi, które wstrząsnęły krajem w ostatnich tygodniach. Funkcjonariusze organów ścigania zatrzymali m.in. sekretarza stanu w Ministerstwie Rolnictwa pod zarzutem korupcji .