Władysław Kosiniak-Kamysz zaapelował do Jarosława Kaczyńskiego o odsunięcie Przemysława Czarnka po jego wypowiedzi o wstrzymaniu finansowania zbrojeń i odbudowy Ukrainy. Szef MON uznał słowa polityka PiS za sprzeczne z polską racją stanu i sojuszem ze Stanami Zjednoczonymi.
Najważniejsze informacje:
Władysław Kosiniak-Kamysz skrytykował Przemysława Czarnka za wypowiedź o pomocy dla Ukrainy.
Szef MON powiązał słowa polityka PiS z ustaleniami szczytu NATO i wsparciem dla walczącej Ukrainy.
Minister zaapelował do Jarosława Kaczyńskiego, by odwołał Czarnka z roli kandydata PiS.
W środę w Sejmie Kosiniak-Kamysz odniósł się do wypowiedzi Przemysława Czarnka, który mówił o potrzebie wymuszenia na Unii Europejskiej wstrzymania finansowania zbrojeń i odbudowy Ukrainy, dopóki ten kraj nie wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich. Szef MON odciął się od tej propozycji i zaznaczył, że takie stanowisko uderza w polskie interesy.
Byli z psem bez kagańca. Motorniczy zwrócił uwagę. Wstrząsające sceny
Dlaczego słowa Czarnka o Ukrainie wywołały reakcję MON?
Kosiniak-Kamysz zwrócił się bezpośrednio do prezesa PiS i zażądał odwołania Czarnka z "obowiązków kandydata na kandydata na premiera". - Prezes Kaczyński powinien go zaraz odwołać. Już nie wpuścili go dzisiaj na salę sejmową, już powiedzieli mu, żeby nie przychodził, wolne miejsce, bo się go wstydzą - dodał szef MON.
Minister obrony ocenił też, że Czarnek występuje nie tylko przeciwko polskiej racji stanu i zdrowemu rozsądkowi, ale również przeciwko sojuszowi ze Stanami Zjednoczonymi. Przypomniał, że tydzień wcześniej prezydent Trump podpisał w Ankarze ustalenia szczytu NATO, a jednym z ich elementów jest wsparcie dla walczącej Ukrainy.
Redaktor Wirtualnej Polski. Wcześniej pracował w portalu TVN24. Zainteresowany polityką, o której zapomina, gdy jedzie w góry. Łodzianin, który przeniósł się do Warszawy po studiach, ale wciąż zaangażowany w życie swojego rodzinnego miasta.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości