Rozmawiałam przy kawie z koleżanką, temat zahaczył o emerytury. Skrytykowałam wypowiedź Kotuli aprobującą niższy wiek emerytalny kobiet. Koleżanka wzruszyła ramionami i doradziła by dla przyjemniejszego życia przestać interesować się polityką...
Wyciągnęłam telefon, weszłam na jej FB i pokazałam jej jej własne zdjęcia profilowe, gdzie nakładała dopiski "I wish I could abort my goverment" z #strajkkobiet . Zapytałam: "Rozumiem, że wtedy interesowałaś się polityką?"
Rzadko, ale czasem zajrzę na wykop i przeraża mnie skala krytyki wobec Polek (że o tagu #p0lka nie wspomnę). Jednak i tak gros tutejszych mężczyzn ma w mojej opinii zdrowe podejście i rozumie, że wojenka płci w takiej formie jest drogą donikąd i że ostatecznie gramy do jednej bramki... Podziwiam takich, jak mój mąż, którzy kilka lat temu podczas wspomnianego Strajku Kobiet potrafili rozumieć nasz punkt widzenia i wspierać przeciwną płeć. Szkoda za to, że odsetek kobiet, które chociaż na moment postarały się wejść w buty facetów jest marginalny. Zamiast tego widzę głównie wzruszanie ramionami i dbanie o swój interes.
zalesie #dyskryminacjamezczyzn #logikarozowychpaskow #polska