
Tak, często nie panuje nad emocjami, lubi wychodzić przed szereg i rozpada się jej w rękach własne środowisko polityczne. Ale nie można jej odmówić świeżych pomysłów, zaangażowania w ich przepychanie i chęci przeprowadzenia reform będących faktycznymi zmianami na lepsze dla zwykłych ludzi. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz to regularny chłopiec do bicia w ministerialnej ekipie Donalda Tuska. Głównie dlatego, że jej koledzy z rządowej ławki mogą dzięki temu przykryć swoje lenistwo, niekompetencję i brak charakteru.