Szefowa działu Pieniądze Fakt
Reforma Państwowej Inspekcji Pracy daje nie tylko możliwość zamiany umów zlecenie i fikcyjnego samozatrudnienia w etat. Podwaja też grzywny, jakie inspektorzy mogą nakładać na pracodawców, którzy zalegają z wypłatami lub utrudniają branie urlopów. Maksymalna kara może wynieść nawet 60 tys. zł.
Państwowa Inspekcja Pracy będzie nakładać wyższe grzywny. Stawki rosną od 8 lipca. Foto: Archiwum prywatne Jak wynika z danych PIP, 40 proc. wszystkich skarg, jakie wpływają do inspekcji, dotyczy czasu pracy i wynagrodzenia. W 2024 r. firmy zalegały z pensjami na 158,8 mln zł, w 2025 r. — kwota ta przekroczyła 176 mln zł. To wciąż ogromny problem. Grzywny, jakie do tej pory mogli nakładać inspektorzy, już nie odstraszają nieuczciwych pracodawców.