RAK
    NBA: 10 najlepszych zawodników, którzy tego lata zmienili klub!

    NBA: 10 najlepszych zawodników, którzy tego lata zmienili klub!

    2734 odsłon
    NBA: 10 najlepszych zawodników, którzy tego lata zmienili klub!

    fot. YouTube

    Tegoroczny offseason w NBA już przyniósł nam ogromne zmiany. Mniej i bardziej zaskakujące wymiany spowodowały, że znów zmienił się układ sił w lidze. Giannis Antetokounmpo jest w Miami, Jaylen Brown w Filadelfii, a Kawhi Leonard wrócił do Toronto. A przecież to jeszcze nie koniec! Sprawdźmy więc, jacy najlepsi zawodnicy jak dotychczas zmienili klub.

    10 najlepszych zawodników, którzy tego lata zmienili klub w NBA:

    1. Giannis Antetokounmpo (Bucks → Heat)

    Były dwukrotny MVP ligi oraz mistrz NBA z 2021 roku po wielu miesiącach sagi transferowej w końcu zmienił klub. Giannis Antetokounmpo trafił do Miami Heat , choć w grze do końca byli też ponoć Boston Celtics . Finalnie ekipa z Milwaukee postawiła na ofertę Heat , przyjmując w zamian kilku zawodników (w tym m.in. Tylera Herro ) oraz trzy wybory w pierwszej rundzie draftu.

    Tym samym Heat mają swoją upragnioną gwiazdę, o którą od dawna walczyli na rynku transferowym. A jeśli Giannis będzie zdrowy (to duży znak zapytania, patrząc na jego ostatnie sezony), to nadal może być jednym z absolutnie najlepszych zawodników na świecie. Bucks tymczasem pożegnali klubową legendę i mogą już w pełni skupić się na przebudowie.

    1. Jaylen Brown (Celtics → 76ers)

    To był prawdziwy szok, bo choć o transferze skrzydłowego Boston Celtics mówiło się od tygodni – szczególnie w kontekście możliwej wymiany za Giannisa Antetokounmpo – to nikt się nie spodziewał, że Celtowie wyślą go akurat do Filadelfii. A jednak, stało się. Jaylen Brown dołączy do bostońskiego rywala. Celtics wytłumaczyli potem, że to głównie kontrakt 29-latka stał za taką decyzją, ale to wciąż zadziwiające, że dostali za niego stosunkowo mało.

    Wygląda na to, że wartość Browna na rynku transferowym nie była wcale dużo. Bostońska drużyna za MVP finałów z 2024 roku dostała 36-letniego Paula George’a , dwa wybory w pierwszej rundzie draftu i dwa wybory w rundzie drugiej. Celtics twierdzą, że otworzyli sobie w ten sposób więcej opcji, ale większość fanów jest wściekła. 76ers natomiast skorzystali z okazji, by zyskać świetnego gracza, który może im znacząco pomóc ponownie wbić się do czołówki na Wschodzie.

    1. Kawhi Leonard (Clippers → Raptors)

    Wielki powrót po latach stał się faktem. Kawhi Leonard znów jest zawodnikiem Toronto Raptors , z którymi w 2019 roku zdobył mistrzostwo NBA. Skrzydłowy podpisał też z kanadyjskim zespołem przedłużenie kontraktu. Kibice Raptors liczą, że Leonard ma jeszcze trochę paliwa w baku. 34-latek w ubiegłym sezonie był wreszcie częściej zdrowy niż kontuzjowany, co zaowocowało bardzo dobrymi rozgrywkami. Pytanie jednak, czy Kawhi nadal będzie w stanie pozostać zdrowym, bo jeśli tak, to jest przecież w samej czołówce najlepszych graczy w NBA.

    Clippers powiedzieli tymczasem „pas”, bo od kilku dobrych już lat utknęli w dziwnym miejscu. Dość powiedzieć, że ostatni raz serię play-off wygrali w 2021 roku. Potem w pięciu kolejnych sezonach zawsze mieli dodatni bilans, ale co z tego? Teraz mocno odmłodzili skład i spróbują czegoś nowego.

    1. LaMelo Ball (Hornets → Timberwolves)

    Timberwolves poszli trochę po bandzie. Przecież po tym transferze nie mają już w tej chwili kontroli nad żadnym ze swoich wyborów w pierwszej rundzie draftu aż do 2033 roku (przy czym w 2032 roku ich wybór jest na ten moment zamrożony ze względu na drugi próg apron). Dodatkowo oddali ulubieńca kibiców, jakim w Minneapolis niewątpliwie był Naz Reid , a pozyskali zawodnika, który ma oczywiście dużo zalet, ale też sporo znaków zapytania.

    LaMelo Ball to niewątpliwie jeden z najefektowniej grających zawodników w lidze. Znakomity generał ofensywy. On i Anthony Edwards – wybrani w czołówce draftu 2020 – stworzą być może jeden z najlepszych obwodów w lidze. Jednak czy na tyle mocny, by poprowadzić Wilki do sukcesów? Tym bardziej że Ball jednak regularnie ma kłopoty zdrowotne. Najpewniej także dlatego – po zdrowym przecież sezonie – zdecydowali się go oddać Hornets , którzy zbierają kolejny kapitał transferowy, co może się bardzo opłacić w przyszłości.

    1. Walker Kessler (Jazz → Lakers)

    Od dawna Los Angeles Lakers szukali nowego środkowego. I wreszcie znaleźli. Walker Kessler trafił do Lakers w ramach sign-and-trade z Utah Jazz , choć nie był tani. Podpisał przecież 4-letni kontrakt o wartości 130 milionów dolarów . Na dodatek Kalifornijska ekipa oddała Jazz swoje wybory w pierwszej rundzie 2031 i 2033 oraz prawo do zamiany wyborów pierwszej rundy w 2028 i 2030 roku. Dużo. Tak naprawdę w tej chwili Lakers nie mają już czym dalej handlować, by móc jakkolwiek poprawić swój skład. Muszą więc liczyć, ze trio Doncić – Reaves – Kessler rzeczywiście pozwoli im włączyć się do walki o mistrzostwo.

    Jazz oddali swojego wychowanka, ale nie mogli powiedzieć „nie”, gdy dostali za 24-letniego środkowego lepszą paczkę z wyborami w drafcie niż Clippers za Leonarda , Hornets za LaMelo czy Celtics za Browna .

    1. Brandon Ingram (Raptors → Clippers)

    Był częścią wspomnianej już wymiany Kawhia Leonarda do Raptors . Brandon Ingram nie okazał się zbawicielem kanadyjskiego zespołu, ale przynajmniej posłużył jako jedna z głównych części transferu po byłą gwiazdę. Ingram to nadal zawodnik w kwiecie wieku. 28-letni skrzydłowy może być dla Los Angeles Clippers cennym wsparciem, choć wcale niewykluczone, że sezon zacznie on w jeszcze innym zespole.

    1. Julius Randle (Timberwolves → Nets)

    To był transfer, za pomocą którego Timberwolves po prostu zrzucili jego kontrakt. Julius Randle po dwóch latach w Minneapolis został oddany bez żalu, by Wilki miały większe pole manewru na rynku transferowym. Randle trafił do Brooklyn Nets , czyli z powrotem będzie grał w Nowym Jorku. 31-latek na pewno wspomoże atak Nets w przyszłym sezonie, ale w dłuższej perspektywie raczej wielkich nadziei na Brooklynie z nim nie wiążą.

    1. Ja Morant (Grizzlies → Trail Blazers)

    Przez chwilę wydawało się, że to będzie niemożliwe zadanie. Memphis Grizzlies udało się jednak znaleźć partnera do transferu i Ja Morant wylądował w zespole Portland Trail Blazers . Ekipa z Memphis nie musiała nawet oddawać żadnego wyboru w drafcie. To spory sukces, dzięki któremu Grizzlies już totalnie odcięli się od poprzedniej, nieudanej ery. W ciągu 12 miesięcy z klubem pożegnali się kolejno Desmond Bane , Jaren Jackson Jr. i teraz także Morant .

    26-letni rozgrywający będzie miał w Portland świeży start, ale czy nadal może być w NBA gwiazdą? W ostatnich sezonach problemy zdrowotne i pozaboiskowe regularnie trzymały go poza grą, a nawet gdy Morant już pojawiał się na boisku, to nie błyszczał jakoś mocno. Teraz dostanie szansę na odbudowanie swojej pozycji. Blazers planują go wystawiać obok wracającego po kontuzji Damiana Lillarda , co jednak nie wydaje się zbyt dobrym pomysłem. Władze Portland muszą sobie zresztą odpowiedzieć na pytanie, jaki sens ma dla nich ten ruch w kontekście przyszłości.

    1. Norman Powell (Heat → Bulls)

    Może mało kto już o tym pamięta, ale Norman Powell w tym roku zagrał w Meczu Gwiazd. Choć obrońca ma już 33 lata, to zalicza właśnie najlepszy okres w karierze. W ubiegłym sezonie był jedną z najjaśniejszych postaci Miami Heat , lecz po tym jak na Florydę trafił Giannis Atentokounmpo , to dla Powella trochę zabrakło miejsca. Związał się więc z Chicago Bulls dwuletnią umową o wartości 45 milionów dolarów .

    Czy 33-letni Powell ma sens dla przebudowujących się Byków ? Raczej nie. On sam skorzystał na tym, że Bulls jako jedna z niewielu ekip z wolnymi środkami na wolnych zawodników zaproponowali mu kontrakt. Nadal będzie mógł odgrywać ważną rolę (a przy reformie loterii teraz w teorii bardziej opłaca się być tylko przeciętnym niż bardzo słabym), a kto wie, czy zimą znów nie znajdzie się na rynku transferowym, gdy Bulls poszukają transferu i spróbują zyskać dodatkowy kapitał na przyszłość, wymieniając 33-latka.

    1. Tobias Harris (Pistons → Spurs)

    Tegoroczni finaliści mieli w składzie sporo weteranów, ale tak naprawdę mało który dawał coś zarówno w szatni, jak i na boisku. Zmienić może to Tobias Harris , którego San Antonio Spurs przejęli z Detroit Pistons , podpisując z nim dwuletni kontrakt wart 31 milionów dolarów (czyli pełny wyjątek mid-level). Harris niedługo będzie świętować 34. urodziny, ale w tegorocznej fazie play-off udowodnił, że nadal stać go na świetne występy. W obliczu problemów Jalena Durena był drugim najlepszym zawodnikiem Tłoków .

    Jego dużą zaletą jest dyspozycyjność. Przez ostatnie 12 lat w każdym swoim sezonie zaliczył co najmniej 62 występy. Na koncie ma też łącznie 81 meczów w fazie play-off, dlatego jego doświadczenie na pewno pomoże wciąż młodej przecież drużynie Spurs . Smucą się więc w Detroit , choć znaleziono już dla Harrisa zastępstwo. Pytanie tylko, czy młodszy John Collins rzeczywiście będzie dla Pistons tak samo wartościowy.

    Honorowe miejsce: LeBron James (Lakers → ???)

    Na razie jeszcze nie można tak do końca umieścić go w tym zestawieniu, bo nie wiemy, gdzie w przyszłym sezonie zagra. Ale to już jest pewne, że LeBron James zmieni barwy. Skończyła się przygoda 41-latka z Los Angeles Lakers . A co dalej? Na ten moment wskazuje się, że przede wszystkim trzy zespoły: Cleveland Cavaliers , Miami Heat oraz Philadelphia 76ers .

    Inne wybrane ciekawe nazwiska, które zmieniły klub: Tyler Herro (Heat → Bucks), Paul George (76ers → Celtics), Naz Reid (Timberwolves → Hornets), Rui Hachimura (Lakers → Clippers), John Collins (Clippers → Pistons), Mitchell Robinson (Knicks → Celtics), Isaiah Stewart (Pistons → Grizzlies), Nic Claxton (Nets → Bulls), Dean Wade (Cavaliers → 76ers), Santi Aldama (Grizzlies → Mavericks), Khris Middleton (Mavericks → Wizards), Tim Hardaway Jr. (Nuggets → Heat), Isaiah Joe (Thunder → Pistons), Marcus Smart (Lakers → Rockets), Quentin Grimes (76ers → Lakers), Deandre Ayton (Lakers → Wizards), Jerami Grant (Blazers → Grizzlies), Jaime Jaquez Jr. (Heat → Bucks), Kel’el Ware (Heat → Bucks), Mike Conley (Timberwolves → Celtics), Andre Drummond (76ers → Knicks), Nikola Vucević (Celtics → Magic), Anfernee Simons (Bulls → 76ers).

    Wspieraj PROBASKET

    Czytaj cały artykuł u źródła — PROBASKET

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era