
Niewielki Mikstat w Wielkopolsce nagle znalazł się w centrum uwagi po publikacji nietypowych danych GUS. Z eksperymentalnego badania wynika, że w części miejskiej może żyć więcej cudzoziemców niż Polaków. Burmistrz studzi jednak emocje i przekonuje, że lokalna rzeczywistość wygląda inaczej.
Mikstat i zaskakujące dane GUS o mieszkańcach
Sensację wywołały opublikowane na początku lipca wyniki badania Głównego Urzędu Statystycznego opartego na tzw. "śladach życia". To eksperymentalna metoda, która ma pokazywać realną obecność ludzi na danym terenie na podstawie aktywności w rejestrach administracyjnych.
Według tych danych w części miejskiej Mikstatu odnotowano 3461 osób, z czego 1850 stanowili cudzoziemcy. To oznaczałoby, że ich udział sięga 53 proc. mieszkańców miasta. W badaniu uwzględniono osoby posiadające numer PESEL – zarówno Polaków, jak i cudzoziemców – które wykazały aktywność w co najmniej jednym rejestrze administracyjnym. GUS podkreśla jednak, że są to dane eksperymentalne i nie należy ich wprost porównywać z oficjalnymi statystykami ludności czy wynikami spisu. To ważne zastrzeżenie, bo właśnie ono tłumaczy, skąd biorą się tak duże różnice między danymi urzędu a lokalnymi szacunkami.
Burmistrz protestuje przeciw takiemu obrazowi
Burmistrz Henryk Zieliński nie ukrywa w rozmowie z WP, że Mikstat rzeczywiście jest miejscem bardzo różnorodnym. Jak wylicza, mieszka tam aż 28 narodowości – od Kolumbii i Wenezueli po Nepal, Indie czy Meksyk. Jednocześnie podkreśla, że teza o przewadze cudzoziemców nad Polakami jest "statystyczną nieprawdą". Według danych gminy na terenie miasta i gminy mieszka około 6 tys. osób, a liczba cudzoziemców nie sięga tysiąca.
Mikstat przyciąga uwagę nie tylko liczbami, ale też codziennością. W gminnym turnieju piłkarskim wygrała drużyna Kolumbii, jednym z faworytów była Wenezuela, a msze w miejscowości są odprawiane także po hiszpańsku. W praktyce oznacza to miejsce, w którym na ulicach można usłyszeć ponad 20 języków, a mieszkańcy czasem wspierają się tłumaczem w telefonie. Burmistrz zapewnia, że różnorodność nie ma negatywnego wpływu na życie, nie ma wzrostu przestępczości ani poważniejszych konfliktów.
Mikstat pokazuje większą zmianę w Polsce
Z eksperymentalnych danych GUS wynika, że pod koniec 2025 roku w Polsce przebywało około 38,8 mln osób, w tym około 2,3 mln cudzoziemców. Badanie pokazuje też, że migranci coraz częściej trafiają nie tylko do największych miast, ale również do mniejszych gmin związanych z przemysłem, rolnictwem, logistyką i przetwórstwem.