W programie "Newsroom" prof. Jacek Czaputowicz ostro ocenił ostatnią wypowiedź wicepremiera i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza. Zdaniem byłego ministra spraw zagranicznych Ukraina nie ma obecnie szans na unijną akcesję, a Polska na własne życzenie wchodzi w buty Viktora Orbana, stając się idealnym kozłem ofiarnym w skomplikowanej, europejskiej układance.
Punktem wyjścia do dyskusji były słowa szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza o Ukrainie, wypowiedziane na antenie Polsat News: - To tak jak prezydent Zełenski mówił, że nikt nam nie będzie mówił, oczywiście to zdanie wczoraj wypowiedziane podczas święta narodowego Ukrainy. Nikt nam nie będzie mówił, jak mamy głosować za wejściem jakiego państwa do Unii Europejskiej - powiedział wicepremier, bijąc w prezydenta Ukrainy, który zaognił spór z Polską swoją wypowiedzią nt. Panteonu Narodowego i ukraińskich "bohaterów".
Uważam, przykro to pewnie będzie usłyszeć Ukraińcom, że nie ma na razie szans, żeby Ukraina była przyjęta do Unii Europejskiej. To widać było wyraźnie po dyskusjach, po odejściu Viktora Orbana, że państwa Unii Europejskiej już szukały jakiegoś innego - ocenił chłodno prof. Jacek Czaputowicz.
To jest właśnie zgłaszanie się do tej roli byłej Viktora Orbana, tego głównego kozła ofiarnego tej całej polityki unijnej - ostrzegał dyplomata, odnosząc się bezpośrednio do stanowczej retoryki polskiego wicepremiera. Były szef dyplomacji podkreślił, że unijni gracze w rzeczywistości mają zupełnie inne plany wobec władz w Kijowie. Zwrócił uwagę na nastroje we Francji, Holandii czy w Niemczech. Jak zauważył, zachodnie państwa szukają dla Ukrainy innego statusu, ponieważ rozszerzenie wspólnoty wymagałoby powszechnej ratyfikacji. Prawdziwa gra toczy się teraz o to, kto poniesie wizerunkowy koszt zablokowania ukraińskich marzeń.
Niemcy, Ukraina, to wszyscy będą dążyć do obciążenia Polski tym, że blokuje. Ale oczywiście sami będą się za to chować - argumentował ekspert. Były minister dodał, że Kijów doskonale rozumie tę polityczną układankę i dysponuje własnymi asami w rękawie, takimi jak pożądane przez Zachód technologie. Polskie władze uderzają natomiast same w siebie. - Nasz status pogarszamy, bo wynosimy na sprawy unijne wewnętrzne kwestie - punktował prof. Czaputowicz, nazywając tę strategię "ogromnym błędem".
Dziennikarka Wiadomości Wirtualnej Polski z wieloletnim doświadczeniem, która konsekwentnie budowała swoją pozycję w mediach, łącząc rzetelność warsztatową z wyczuciem tematów ważnych społecznie.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości