RAK
    Padł mit tanich wakacji w Chorwacji. "Podatek od życia" zaboli turystów

    Padł mit tanich wakacji w Chorwacji. "Podatek od życia" zaboli turystów

    1976 odsłon
    Padł mit tanich wakacji w Chorwacji. "Podatek od życia" zaboli turystów

    Koniec łudzenia się, że wakacje w Chorwacji są tanie. Sami Chorwaci sprawdzili, jak wypadają na tle innych Fot. Jure Divich/Shutterstock Wakacje w Chorwacji to nieodłączny element lata setek tysięcy Polaków. Kochamy tamtejszą kulturę, kuchnię, miasta, zabytki i plaże. Kiedyś była to opcja na tani urlop za granicą. A jak jest teraz? Chorwaci to policzyli.

    O cenach w Chorwacji dyskutuje się od lat. Najgłośniej było o nich po tym, jak kraj nad Adriatykiem zdecydował się na wprowadzenie euro. Wówczas coraz częściej zaczęły pojawiać się głosy, że Chorwacja nie jest już tanim kierunkiem wakacyjnym . Nawet ich politycy apelowali do przedsiębiorców o zachowanie rozsądku. Teraz Chorwaci naprawdę sprawdzili, jak wypadają cenowo na tle innych krajów.

    Chorwacja z akceptowalnymi noclegami. Są na poziomie Włoch

    Chorwaccy ministrowie od lat powtarzali, że wakacje nad Adriatykiem są coraz mniej atrakcyjne cenowo w porównaniu do Włoch, Hiszpanii i Turcji, które są ich dużymi konkurentami w sezonie letnim. Redakcja serwisu Index.hr postanowiła wreszcie zderzyć te słowa z rzeczywistością.

    W swojej analizie wzięli pod uwagę najpopularniejsze regiony turystyczne – Riwierę Makarską w Chorwacji, Costa Brava w Hiszpanii, Riwierę Romagnolę we Włoszech, Kassandrę w Grecji oraz okolice Antalyi w Turcji. A efekt tej analizy daje wiele do myślenia.

    W kontekście noclegów Chorwacja wypadła całkiem nieźle. Z cenami na poziomie 1540-2380 euro za tygodniowy pobyt dla czteroosobowej rodziny w trzygwiazdkowym hotelu plasuje się na trzecim miejscu. Najdroższa jest Costa Brava z cenami na poziomie 2040-2690 euro. Drugie miejsce zajęły Włochy, gdzie przedział cenowy jest dość duży, bo rozpoczyna się od 1135 euro, a kończy na 2235 euro. Wyraźnie taniej niż w Makarskiej było w Grecji i Turcji. Mediany (środkowa cena) wyniosły tam 1365 euro w przypadku Hellady i 907 euro w Antalyi. Dla porównania w Chorwacji było to 1820 euro, a we Włoszech 1837 euro.

    Chorwacja najdroższa w kwestii zakupów i restauracji. "Podatek od życia"

    W analizie wzięto również pod uwagę bardzo ważne dla turystów ceny w restauracjach. Ich porównanie nie jest proste, dlatego przy ustalaniu średniej ceny posiłku dla czteroosobowej rodziny nie uwzględniono najdroższych lokali, fast foodów i najtańszych opcji. Chorwacji jednak i tak to nie pomogło.

    Analiza pokazała bowiem, że nasz ulubiony wakacyjny kierunek jest w tej kategorii najdroższy, co potwierdza niejeden paragon grozy w Chorwacji . Za główne danie, Coca-Colę i deser trzeba tam zapłacić średnio 113,40 euro. We Włoszech taki sam zestaw dla czteroosobowej rodziny kosztuje 102,80 euro. Trzecie miejsce zajęła Hiszpania z cenami na poziomie 98,40 euro. Dalej była Grecja (90 euro) i Turcja (65,25 euro).

    Ci, którzy liczyli, że oszczędzą, gotując samodzielnie, zamiast jeść w restauracjach, również się przeliczą. Zakupy składające się z wody, chleba, mleka, pomidorów, bananów, ziemniaków, piersi z kurczaka i czekolady w Chorwacji były najdroższe. W Makarskiej za taki zestaw trzeba zapłacić 14,20 euro, we Włoszech 13,67 euro, w Grecji 13,14 euro, w Hiszpanii 12,07 euro, a w Turcji 11,74 euro.

    Kiedy dodamy do tego także fakt, że Chorwacja ma najwyższe ceny parkingów, najdroższe bilety na komunikację publiczną i jedne z najdroższych autostrad , mit o tym, że jest to tani kierunek na wakacje, zostaje natychmiast obalony.

    "Lekcja, jaką można wyciągnąć z tego sezonu, jest prosta: ceny noclegów w krajach konkurencyjnych są mniej więcej takie same jak u nas, ale Chorwacja wprowadziła specjalny 'podatek od życia' (restauracje, zakupy, drogi, parking...), który ostatecznie sprawia, że nasze wybrzeże staje się jednym z najdroższych kierunków podróży na Morzu Śródziemnym" – podsumowali autorzy analizy serwisu Index.hr.

    Jednak czy ceny w Chorwacji kogokolwiek zatrzymają? Raczej nie polskich turystów, dla których wakacje nad Adriatykiem to coroczna tradycja . Jednak o pozyskanie podróżnych z innych regionów Europy przez wzrost cen może być zdecydowanie trudniej.

    Czytaj cały artykuł u źródła — NaTemat.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era