
PAP/EPA/GIUSEPPE LAMI W wywiadzie dla stacji telewizyjnej Sky Tg24 szef włoskiego ministerstwa spraw zagranicznych Antonio Tajani oświadczył, że "rosyjskie groźby pod adresem NATO, a ostatnio także wobec Polski to prowokacje mające na celu zastraszenie innych".
W ten sposób Tajani odniósł się do niedzielnych słów rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa , który powiedział: "Warszawa powinna zastanowić się dobrze nad swoim bezpieczeństwem".
Pieskow, cytowany m.in. przez włoską agencję Ansa, podkreślił też: "Nie ma nic dobrego" w tym, że w Polsce "znajduje się wiele firm produkujących drony, wysyłane przeciwko nam i które atakują naszych żołnierzy". Rzecznik Kremla zaznaczył, że rosyjskie ministerstwo obrony "już opublikowało adresy" tych firm.
Ansa odnotowała, że wypowiedź Pieskowa nastąpiła dzień po tym, gdy w mediach pojawiły się doniesienia, że USA ostrzegły Polskę, iż Rosja rozważa zbrojną prowokację. Pieskow wyraził opinię, że to "wiadomości straszaki", które jego zdaniem krążą w zachodnich mediach.
Zagrożenie ze strony Rosji? Sikorski: Mogli odstąpić od zamiarów w świetle naszych ostrzeżeń
Radosław Sikorski w poniedziałek został zapytany o zagrożenie dla Polski w kontekście informacji ws. możliwych prowokacji ze strony Rosji na terytorium naszego kraju.
Dokładnie to samo mówili w tygodniach przed inwazją na Ukrainę. Kategorycznie zaprzeczali, jakoby mieli jakiekolwiek intencje zaatakowania Ukrainy. Tak jak przedtem zaprzeczali, że zielone ludziki na Krymie to nie ich wojska, i że każdy może sobie kupić broń w sklepie - przekazał minister.
Jeśli przedstawiciele władzy rosyjskiej mówią, że tego nie będzie, to mogą kłamać, ale też mogli odstąpić od zamiarów w świetle naszych ostrzeżeń - podkreślił szef MSZ.
Wcześniej Sikorski, odnosząc się do możliwych planów prowokacji ze strony Moskwy, potwierdził, że Polska dysponuje wypowiedziami szefów służb specjalnych kilku krajów sojuszniczych. Podkreślił, że "Rosja prowadzi wojnę hybrydową, prowadzi wojnę kognitywną, próbuje nas skłócić pomiędzy sobą".