
W skrócie
"Fakt" opublikował nowe informacje na temat tragedii w Ząbkach, gdzie dwuletnie dziecko utonęło w oczku wodnym.
Opiekunki obecne podczas zdarzenia usłyszały zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka, a kontrola wykazała nieprawidłowości w zatrudnieniu oraz kwalifikacjach personelu.
W trakcie kontroli stwierdzono, że dwie osoby pełniły funkcje pomocy opiekunek bez żadnych umów.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Do tragedii doszło w maju w jednym z prywatnych ząbkowskich klubów dziecięcych . Policjanci z Ząbek otrzymali zgłoszenie w sprawie dziecka, które wpadło do oczka wodnego. Jak przekazała prokuratura, mimo podjętej próby reanimacji przez opiekunki, policjantów i ratowników medycznych, jego życia nie udało się uratować.
Tragedia w Ząbkach. Dziecko utopiło się w oczku wodnym
Dwie kobiety - opiekunki w wieku 53 i 48 lat - usłyszały zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka. W momencie tragedii te kobiety jako jedyne sprawowały pieczę nad grupą dzieci.
W dniu, w którym doszło do tragedii, do placówki zapisanych było 25 dzieci , czyli o jedno więcej niż liczba miejsc w klubie dziecięcym. W dniu zdarzenia w placówce obecnych było 20 dzieci, a podczas tragicznego zdarzenia znajdowało się tam 13 podopiecznych.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przeprowadziło pilną kontrolę w placówce, która wykazała, że na rzecz klubu dziecięcego pracę świadczyły trzy opiekunki oraz dwie pomoce opiekunek .
Jak przekazał "Fakt", właściciel okazał m.in. świadectwa pracy , zaświadczenia o ukończonych szkoleniach dla opiekunów oraz dokumenty potwierdzające przeszkolenie z zakresu udzielania pierwszej pomocy dzieciom. Według ustaleń w klubiku obowiązywały Standardy Ochrony Małoletnich , które były dostępne zarówno w siedzibie jak i internetowo za pośrednictwem aplikacji.