
W skrócie
Siły amerykańskie przeprowadziły ataki odwetowe na cele w Iranie po uderzeniu przez Irańczyków w statek handlowy w cieśninie Ormuz.
Według amerykańskich władz piątkowe uderzenia trwały 90 minut, a ich celem były irańskie obiekty związane z pociskami rakietowymi i dronami.
Iran ogłosił, że statki muszą korzystać z wyznaczonych przez niego szlaków w cieśninie Ormuz, zapowiadając działania wobec jednostek, które się nie podporządkują.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Reakcją na przemoc będzie przemoc - oświadczył w piątek wiceprezydent USA J.D. Vance , komentując przeprowadzenie tego dnia przez siły amerykańskie ataków na cele w Iranie .
Dowództwo Centralne przekazało, że był to odwet za uderzenie w czwartek przez Irańczyków w statek handlowy w cieśninie Ormuz .
Naloty przeprowadzono mimo trwającego zawieszenia broni. W reakcji uderzenia Iran miał zaatakować cele w regionie powiązane z siłami USA.
Brytyjskie Biuro Operacji Handlowych Morskich przekazało z kolei, że w cieśninie Ormuz jeden z tankowców został trafiony "niezidentyfikowanym pociskiem" . W wyniku ataku nikt nie ucierpiał , uszkodzono jedynie mostek.
Atak odwetowy USA na Iran. "Przemoc spotka się z przemocą"
Piątkowe amerykańskie ataki na irańskie obiekty związane z pociskami rakietowymi i dronami trwały 90 minut i zostały już zakończone - poinformował przedstawiciel władz USA, cytowany przez "New York Times". Siły USA uderzyły w cztery cele w okolicy cieśniny Ormuz i na wyspie Keszm - dodał urzędnik.
Do przeprowadzenia ataków wykorzystano sześć myśliwców Sił Powietrznych F-35 i F-16 . Jak zauważył "New York Times", siły amerykańskie uderzyły na Iran po zamknięciu giełd.