
UOKiK ocenił, że likwidacja szkód po powodzi 2024 przez ubezpieczycieli była zasadniczo sprawna, a odmowy wypłat należały do rzadkości.
Odmowy odszkodowań dotyczyły zwykle wyłączeń w OWU, karencji lub braku aktualnej ochrony, a reklamacje pojawiały się w ok. 3,5 proc. spraw.
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny wskazał na potrzebę lepszego badania potrzeb klienta i dopasowania polis oraz regularnej aktualizacji sumy ubezpieczenia.
UOKiK przypomniał, że powódź z 2024 r. dotknęła około 230 tys. osób, z czego blisko 5 tys. zostało ewakuowanych ze swoich domów, co przełożyło się na dużą liczbę zgłoszeń szkód do towarzystw ubezpieczeniowych.
Z analizy urzędu wynika, że odmowy wypłaty odszkodowania należały do rzadkości i – w zależności od ubezpieczyciela – stanowiły od 1 do 4 proc. wszystkich zgłoszeń. Najczęściej wynikały z wyłączeń odpowiedzialności zapisanych w ogólnych warunkach ubezpieczenia, obowiązującego okresu karencji lub braku aktualnej ochrony ubezpieczeniowej, np. z powodu nieprzedłużenia polisy.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wskazuje jednak, że konieczna jest poprawa w zakresie badania potrzeb klientów oraz dopasowania ofert ubezpieczeniowych.