RAK
    HALO, w tym sektorze mogą czaić się zyski. Wall Street na tropie nowych okazji

    HALO, w tym sektorze mogą czaić się zyski. Wall Street na tropie nowych okazji

    2564 odsłon
    HALO, w tym sektorze mogą czaić się zyski. Wall Street na tropie nowych okazji

    Zawirowania wokół akcji producentów układów scalonych, ponowne napięcia na Bliskim Wschodzie oraz optymistyczne oceny analityków dotyczące spółki SpaceX, która zadebiutowała w składzie indeksu Nasdaq 100, zaprzątały w tym tygodniu głowy globalnych inwestorów. Eksperci wskazują, że na rynku wciąż można znaleźć branże z ogromnym potencjałem.

    Franklin Templeton: Popyt na półprzewodniki szybko się nie skończy

    W ostatnich tygodniach akcje spółek z branży półprzewodników i sztucznej inteligencji odnotowały znaczne wahania. Wśród inwestorów zaczął narastać niepokój, że wydatki sektora technologicznego na infrastrukturę AI zaszły zbyt daleko. Analitycy z grupy zarządzania aktywami Franklin Templeton są jednak przekonani, że wbrew twierdzeniom pesymistów, inwestycje w infrastrukturę sztucznej inteligencji pozostaną stabilnym trendem w 2027 roku, a być może nawet jeszcze dłużej.

    – Myślę, że stabilność tego trendu utrzyma się co najmniej przez cały 2026 rok. Zostało nam jeszcze około pół roku, cały rok 2027, a perspektywy sięgają nawet daleko w 2028 rok – powiedziała w wywiadzie dla telewizji Bloomberg Katrina Dudley, zarządzająca portfelami akcji we Franklin Templeton.

    Wahania indeksu spółek półprzewodnikowych Philadelphia Semiconductor Index, który w tym roku wzrósł o około 80%, wywołały na rynku wątpliwości co do zasadności inwestycji w infrastrukturę AI. Najbardziej w tym tygodniu wystraszyły inwestorów doniesienia o planach Meta Platforms, która zamierza sprzedawać nadwyżki mocy obliczeniowej klientom zewnętrznym.

    – Spadek cen akcji producentów półprzewodników to zdrowy proces, w ramach którego rynek próbuje odnaleźć nowe poziomy cenowe – uważa Katrina Dudley. Jej zdaniem firmy technologiczne w sposób racjonalny planują inwestycje w infrastrukturę AI, a generowany przez nie zwrot uzasadnia dalsze wydatki.

    – Dla inwestorów oceniających te procesy ważne jest śledzenie komunikatów firm, które potwierdzą, że alokacja kapitału w sztuczną inteligencję generuje dodatni zwrot – twierdzi Katrina Dudley. Jak dodaje, dopóki ten warunek obowiązuje, cykl wydatków na AI będzie trwał i tworzył długoterminową wartość.

    Goldman Sachs: Fizyczne aktywa wracają do łask, a inwestorzy zaspali

    W rozpoczynającym się wkrótce sezonie publikacji wyników za drugi kwartał solidnymi zyskami powinni wyróżniać się przedstawiciele biznesów kapitałochłonnych. O tym przekonani są stratedzy Goldman Sachs, którzy zwracają uwagę na tak zwane firmy HALO (heavy assets, low obsolescence). Skrót ten opisuje przedsiębiorstwa, których działalność opiera się na niezastąpionej infrastrukturze fizycznej, takiej jak sieci przesyłowe, wieże telekomunikacyjne czy urządzenia przemysłowe, i których aktywności nie można w pełni zdigitalizować ani zastąpić sztuczną inteligencją.

    „Inwestorzy pozostają nieprzygotowani na świat, w którym fizyczne aktywa, infrastruktura i moce przemysłowe odzyskają strategiczne znaczenie” – twierdzą stratedzy Goldman Sachs. Zwracają uwagę, że na przykład koszyk akcji europejskich firm kapitałochłonnych, takich jak spółki użyteczności publicznej czy przedsiębiorstwa energetyczne, wzrósł w tym roku o 15%, podczas gdy akcje firm mało kapitałochłonnych staniały o 2%. Podobną różnicę widać w prognozach zysków, które w przypadku firm kapitałochłonnych są korygowane w górę najszybciej.

    Przedsiębiorstw z tego sektora jest dużo w Europie, co odróżnia ją od zdominowanych przez spółki technologiczne giełd w USA. Inwestorzy wycofujący się z rynku mikroprocesorów coraz chętniej spoglądają w stronę europejskich akcji z obszaru HALO. Zainteresowanie to rośnie także dzięki spadającym cenom ropy. W stworzonym przez Goldman Sachs portfelu akcji HALO znajdują się takie firmy jak Infineon Technologies, Rolls-Royce Holdings czy Airbus.

    UBS: Zyski spółek są solidniejsze i lepsze, niż oczekiwano

    Europejskie akcje, które niedawno osiągnęły rekordowe poziomy, zdołały się podnieść po szoku wywołanym konfliktem w Iranie i wciąż mają potencjał do wzrostu. Tak wynika z najnowszej oceny szwajcarskiego banku UBS. Analitycy grupy podnieśli cel dla regionalnego indeksu STOXX 600 na koniec roku z 630 do 690 punktów, co daje potencjał wzrostu o około 7,5% od obecnych poziomów.

    „Czas zrezygnować z nadmiernej ostrożności. Podnosimy prognozę dla indeksu STOXX 600, ponieważ zyski są solidniejsze i lepsze, niż oczekiwano” – wskazują stratedzy UBS, którzy spodziewają się 12-procentowego wzrostu zysków firm w regionie w drugim kwartale. Pozytywne nastawienie banku wspierane jest przez zmiany niesione przez sztuczną inteligencję, poprawiające się perspektywy sektora finansowego, a także fakt, że spółki z sektorów defensywnych przestały już ciągnąć europejskie indeksy w dół.

    BNP Paribas: Rosną zamówienia w sektorze obronnym

    Wyceny europejskich spółek z sektora obronnego mają jeszcze sporo miejsca na wzrosty, ponieważ deklaracje rządów o zwiększaniu wydatków na zbrojenia zaczęły wreszcie przekładać się na konkretne zamówienia.

    – Od początku roku wreszcie zauważyliśmy prawdziwy napływ zamówień w sektorze obronnym. Największe firmy zbrojeniowe otrzymały twarde zlecenia od rządów i przekazały je swoim dostawcom. Ta reakcja łańcuchowa nabrała teraz pełnego rozpędu – powiedział w wywiadzie dla Bloomberga George Holst, jeden z dyrektorów bankowości korporacyjnej w BNP Paribas. Jego słowa potwierdza fakt, że bank zwiększył finansowanie dla dostawców firm z branży obronnej, których portfel zamówień w ostatnich tygodniach wyraźnie się powiększył. Europejskie akcje spółek zbrojeniowych wzrosły w tym roku zaledwie o około 4%, wyraźnie odstając od zyskującego ponad 8% indeksu STOXX 600, ponieważ inwestorzy dotychczas powątpiewali, czy obietnice polityków faktycznie przełożą się na realne pieniądze.

    Ed Yardeni: To kryzys geopolityczny, który nie ma końca

    Wznowione ataki na linii USA-Iran niosą ze sobą ryzyko ponownego uderzenia inflacji, co może w konsekwencji zmusić Fed do podniesienia stóp procentowych, uważa rynkowy weteran Ed Yardeni.

    – To kryzys geopolityczny, który po prostu nie mija i się nie skończy. Wróciliśmy do punktu wyjścia, a pod pewnymi względami do miejsca, w którym byliśmy w marcu – twierdzi Ed Yardeni. Ekspert zauważa, że rynek pracy w USA pozostaje stabilny, a konsumenci radzą sobie doskonale, jednak pojawia się ryzyko powrotu problemów, jeśli ceny paliw znów wzrosną. Uczestnicy rynków finansowych wyceniają obecnie jedną podwyżkę stóp procentowych przez Fed w tym roku, prawdopodobnie we wrześniu, ale rośnie także szansa na drugi taki ruch pod koniec roku.

    – Teraz wydaje się, że Fed pogodził się z myślą, iż stabilność cen jest znacznie ważniejsza niż rynek pracy – uważa Ed Yardeni.

    Raymond James: SpaceX kładzie fundamenty dla przemysłu przyszłości

    Miesiąc po przeprowadzeniu gigantycznego IPO giełdowy debiutant, SpaceX, został włączony do indeksu Nasdaq-100. W przededniu tego wydarzenia analitycy z Wall Street przedstawiali swoje rekomendacje i wyceny akcji spółki. Największym optymizmem wykazał się bank inwestycyjny Raymond James, którego analityk Brian Gesuale wycenił akcje na 800 USD i wystawił im rekomendację „mocne kupuj”.

    Dla porównania średnia prognoz wynosi około 239 USD, a kurs SpaceX oscyluje wokół 149 USD. Wycena Raymond James zakłada więc ponad 437-procentowy potencjał wzrostu notowań.

    – Podobnie jak koleje, sieci energetyczne i internet kształtowały poprzednie epoki, tak SpaceX naszym zdaniem kładzie fundamenty pod nową generację możliwości przemysłowych – przekonuje Brian Gesuale. Cena docelowa 800 dolarów oznacza kapitalizację na poziomie około 10,5 biliona dolarów. Szacunek ten opiera się na założeniu, że przychody SpaceX, które w ubiegłym roku wyniosły 19 miliardów dolarów, wzrosną do 5,2 biliona dolarów w 2035 roku.

    Głównym motorem tego wzrostu ma być jednak nie eksploracja kosmosu, a rozwój usług opartych na sztucznej inteligencji.

    – Wzrost będzie napędzany gwałtownym rozwojem mocy obliczeniowej, w pierwszej kolejności poprzez naziemną infrastrukturę sztucznej inteligencji, aby później, w trakcie dekady, przejść do orbitalnych mocy obliczeniowych – prognozuje Brian Gesuale.

    Inne czołowe instytucje również pozytywnie oceniają spółkę Elona Muska. Deutsche Bank wycenia akcje na 255 USD, Bank of America na 235 USD, a Goldman Sachs na 205 USD, a wszystkie rekomendacje brzmią „kupuj” lub „przeważaj”.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Bankier.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era