Wyskoczyła mi oferta, czasu trochę mam, pouczyłbym się czegoś nowego (tak hobbystycznie, bo zawód i karierę już mam), masaż brzmi spoko, do tego podobno bezpłatne jeśli utrzymam frekwencję ponad 50%. Brzmi fajnie, tylko czy aby nie za fajnie. Poza tym to jest po 20h zajęć tygodniowo, przez 20 miesięcy... Nie wiem czego można uczyć o masażu aż tyle czasu, więc boję się trochę, że będzie tam napakowane pełno przedmiotów zapychaczy, żeby nabić roboczogodziny. No i rozmawiałem krótko z dwiema paniami z rekrutacji, bardzo agresywnie i nachalnie mnie namawiały, żebym przyszedł się zapisać, więc też mi się lampka zaświeciła, że skoro tak trzeba ludzi cisnąć, żeby się zapisali, to może nie jest tam za fajnie. Tak więc, ktoś był? Warto? Nie warto? Ciężki scam? Swoją drogą, zastanawia mnie też kto głównie uczęszcza na takie zajęcia, kogo bym spotkał w klasie, młodziaki tuż po maturze czy raczej starszaki, co mają dość roboty w żabce/biedrze/maku i chcą się przekwalifikować, a może urząd pracy kieruje tam bezrobotnych na szkolenia zawodowe. submitted by /u/Yatmai [link] [komentarze]