
Koniec z czekaniem na inkasenta i spisywaniem stanu wodomierza. W całej Polsce wodociągi montują urządzenia, które same przesyłają informacje o zużyciu wody. Nowa technologia ma jednak znacznie ważniejsze zadanie niż tylko ułatwienie rozliczeń.
Z tego artykułu dowiesz się:
Jak działają radiowe nakładki montowane na wodomierzach.
Dlaczego wodociągi inwestują w systemy zdalnego odczytu.
W jaki sposób nowe technologie pomogą ograniczyć straty wody.
Koniec ze spisywaniem stanu wodomierza. Odczyt bez wizyty inkasenta
Przedsiębiorstwa wodociągowe w kolejnych miastach rezygnują z tradycyjnego odczytywania liczników. Zamiast pracownika spisującego stan wodomierza dane będą automatycznie przesyłane do systemu za pomocą specjalnych nakładek radiowych montowanych na istniejących urządzeniach. Dzięki temu mieszkańcy nie będą musieli udostępniać lokalu przy każdym rozliczeniu, a przedsiębiorstwa otrzymają regularne informacje o zużyciu wody bez konieczności wysyłania inkasentów w teren.
Nie oznacza to jednak całkowitego zniknięcia pracowników wodociągów. Ich wizyty nadal będą potrzebne m.in. podczas wymiany wodomierza, legalizacji urządzenia czy usuwania awarii.
Nowoczesne rozwiązania mają przynieść korzyści nie tylko przedsiębiorstwom, ale również odbiorcom. Stały monitoring zużycia pozwala wykryć sytuacje, które mogą świadczyć o awarii instalacji. Jeśli system zarejestruje nieprzerwany przepływ wody przez dłuższy czas, może to oznaczać wyciek, uszkodzoną spłuczkę lub inną nieszczelność. Dzięki szybkiej informacji właściciel nieruchomości będzie mógł zareagować, zanim problem przełoży się na bardzo wysoki rachunek.
Niektóre przedsiębiorstwa planują również uruchomienie automatycznych powiadomień informujących klientów o wykrytych nieprawidłowościach.
Polska wciąż traci ogromne ilości wody
Rozbudowa systemów monitoringu ma znacznie szerszy cel niż wygodniejsze rozliczenia. Polska od lat zmaga się z wysokim poziomem strat wody w sieciach wodociągowych. Średnio do odbiorców nie trafia od 20 do 25 proc. wtłaczanej do sieci wody. Przyczyną są przede wszystkim nieszczelności infrastruktury, awarie oraz nielegalny pobór.
W niektórych sieciach sytuacja wygląda znacznie gorzej. Zdarzają się przedsiębiorstwa, w których straty przekraczają nawet połowę całej przesyłanej wody. Z kolei tam, gdzie wdrożono zaawansowane systemy monitorowania sieci, wskaźniki strat udało się obniżyć do kilku procent.
Kolejne miasta inwestują w cyfrowe wodociągi
Jak informuje portalsamorzadowyy.pl, jednym z największych projektów jest modernizacja prowadzona przez Aquanet, który obsługuje około 900 tys. mieszkańców w Wielkopolsce. Spółka planuje wymianę blisko 130 tys. radiowych nakładek do 2029 roku. Dane o zużyciu mają być aktualizowane nawet co godzinę, co pozwoli znacznie szybciej wykrywać awarie zarówno w sieci, jak i w instalacjach należących do odbiorców.
Podobne inwestycje realizowane są również w innych częściach kraju. Zielonogórskie Wodociągi i Kanalizacja montują tysiące nowych nakładek radiowych, a kolejne przedsiębiorstwa rozwijają monitoring przepływów, pomiary ciśnienia oraz sieć punktów kontrolnych.
Nowoczesne technologie ograniczą straty i koszty
Cyfryzacja wodociągów to nie tylko wygoda dla mieszkańców. Połączenie zdalnych odczytów z monitoringiem sieci umożliwia znacznie szybsze lokalizowanie wycieków, wykrywanie nielegalnego poboru wody oraz ograniczanie strat, które każdego roku kosztują przedsiębiorstwa miliony złotych.
Eksperci podkreślają, że w obliczu coraz większego deficytu zasobów wodnych podobne inwestycje stają się koniecznością. W najbliższych latach systemy zdalnego odczytu mają objąć kolejne miasta i miliony gospodarstw domowych w całej Polsce.
Źródło: Radio ZET/portalsamorzadowy.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje